FrazPC.pl

Piracka wersja (bez Denuvo) Final Fantasy XV jednak działa lepiej od edycji Steam

Nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o testach przeprowadzonych przez redakcję PC Gamer, z których wynikać miało, że antypirackie zabezpieczenia Denuvo nie mają wpływu na wydajność w grach, a przynajmniej w Final Fantasy XV. Do porównania wykorzystała ona jednak finalną grę oraz niezabezpieczone przez DRM demo, natomiast ekipa dsogaming wzięła na warsztat edycję Steam oraz piracką wersję, która powstała na bazie plików z Origin i dema, przez co także pozbawiona była Denuvo. Ich wyniki są zgoła odmienne i posłużyć mogą jako oręż do walki z tym antypirackim oprogramowaniem.

Platforma testowa składa się w tym przypadku z procesora Intel Core i7-4930K (podkręconego do 4,2 GHz), 8 GB pamięci RAM i karty graficznej Nvidia GeForce GTX 980 Ti. Platforma działa pod kontrolą sytemu Windows 10 z najnowszymi sterownikami GeForce. Obie wersje gry zainstalowano na dysku HDD i zastosowano najwyższe ustawienia graficzne z pominięciem efektów NVIDIA Gameworks.

Zacznijmy od tego, że piracka wersja bez Denuvo wczytywała się zdecydowanie szybciej (co wykazały także test PC Gamer, choć różnice tu są większe). Wersja Steam potrzebowała 30 sekund, by się uruchomić po raz pierwszy, natomiast piracka zaledwie 3 sekund. Drugie uruchomienie wymagało w pierwszym przypadku 8 sekund, a w drugim ponownie tylko 3. Mapy w grze także ładowały się zdecydowanie szybszej na scrackowanej edycji (58 s vs 1 min i 40 s).

Co więcej, wersja Steam borykała się ze zdecydowanie gorszymi przycięciami (stuttering), które również były obecne w pirackiej wersji, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu. Badając sprawę dogłębniej, dsogaming odkryło, że ich przyczyną najprawdopodobniej jest  nieustannie korzystanie z dysku twardego przez wariant Steam. Skorzystanie z SSD może rozwiązać ten problem, ale nie powinno być wymówką, ponieważ piracka wersja działa w tym aspekcie zdecydowanie lepiej.

Jeśli zaś chodzi o wydajność, to o ile w rozdzielczości 720p nie odnotowano znaczących różnic, tak inaczej wygląda to już w 1080p i tutaj piracka wersja praktycznie zawsze działała sprawniej, zapewniając płynniejszą rozgrywkę (od kilku do kilkunastu klatek na sekundę). Nie występowały także problemy z niektórymi scenami, które wydawały się słabo zoptymalizowane w finalnej wersji gry. Dodatkowo legalna kopia zdaje się borykać ze spadkami wydajności im dłużej w nią gramy. Dla przykładu, niektóre sceny po 10 minutach rozgrywki działały w 60 kl./s, a po ponownym załadowaniu gry te same fragmenty chodziły w 75 kl./s. Tego typu problemów nie ma zaś w pirackiej wersji.

ffxv_s_2018_03_12_17_01_53_849 ffxv_s_2018_03_12_17_05_16_184

1 2_01

3_01 4_01

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że za te problemy odpowiedzialne jest Denuvo, ale jak na razie wiele wskazuje na to, że to DRM ma jednak wpływ na wydajność, generowanie przycięć i czas ładowania gier, a przynajmniej w Final Fantasy XV.

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.