FrazPC.pl

Rzut okiem na CHUWI Hipad. Czy gamingowe tablety mają sens?

Kiedy tablety pojawiły się rynku, wydawało się, że jest to rozwiązanie tak przełomowe, iż na stałe wpisze się w krajobraz branży mobilnej. Tymczasem smartfony rosły z roku na rok, osiągając rozmiar zarezerwowany wcześniej dla swoich większych braci, co sprawiło, że popularność tabletów drastycznie spadła. No bo po co nosić ze sobą dwa osobne urządzenia, skoro telefon świetnie daje sobie radę w pojedynkę, prawda? W taki oto sposób dotarliśmy do momentu, w którym duża część branżowych analityków wieszczy już koniec ery tabletów, kompletnie spisując je na straty. A może jednak się mylą? Przecież Apple dopiero co zaprezentowało swojego iPada Pro, wyposażonego w świetny układ mobilny A12X Bionic z 7-rdzeniowym GPU, które zdaniem amerykańskiego giganta jest 2x razy szybsze od poprzednika i gwarantuje poziom konsoli Xbox One S (oczywiście jest to mało prawdopodobne, ale mało kto pozostał obojętny wobec prezentacji NBA 2K Mobile). Podobną drogą idą też chińscy producenci, np, CHUWI ze swoim modelem Hipad, który trafił właśnie do naszej redakcji - może więc to wcale nie koniec tabletów, ale pora, by te się przebranżowiły, skupiając na mobilnym graniu? Sprawdźmy!

chuwi_hipad

CHUWI Hipad dociera do nas w bardzo niepozornym opakowaniu, można nawet powiedzieć ekologicznym, bo sprzęt zapakowany jest po prostu w szary kartonik, na którym znajdziemy jedynie podstawowe informacje o sprzęcie, żadnych wypasionych grafik czy zdjęć sprzętu. Bez wątpienia ma to swój urok i wygląda stylowo, bo nauczony doświadczeniem z innymi gamingowymi urządzeniami spodziewałem się raczej przepychu i pudełka “na wypasie”. Tak czy inaczej, Hipad chroniony jest w środku przez grube gąbki, więc kompletnie nic mu nie grozi, nawet podczas długiej podróży z samych Chin. I jak to zwykle bywa w przypadku tabletów, w środku znajdziemy tylko urządzenie i stosowną ładowarkę - dwuczęściową, dzięki czemu mamy też przewód do podłączenia do PC (nie zabrakło też szpilki do otwarcia tacki na kartę pamięci).

p1011819

CHUWI Hipad pozytywnie zaskakuje również w kwestii designu - widziałem go oczywiście wcześniej na zdjęciach, ale jak dobrze wiemy, w przypadku chińskich producentów nie jest to żadna istotna wskazówka, bo na ich fotkach wszystko wygląda zdecydowanie lepiej niż w rzeczywistości. Tym razem było jednak inaczej, bo tablet faktycznie wygląda dobrze, a na dodatek został wykonany z dobrej jakości materiałów i trudno mieć tu jakiekolwiek zastrzeżenia. Mamy bowiem do czynienia z niemal całkowicie czarną metalową konstrukcją, którą przełamuje jedynie srebrne fazowane krawędzie biegnące wokół ekranu oraz charakterystyczny czerwono-srebrny wzór na tylnym panelu. Producent twierdzi, że inspirował się tu statkiem kosmicznym typu Space Fighter, co objawia się również nietypowym kształtem tylnego panelu, który jest nieco wybrzuszony (9.4 mm w najgrubszym miejscu) - tak naprawdę chodzi oczywiście o iluzję, dzięki której całość wydaje się smuklejsza, bo jak wiadomo “gamingowe” podzespoły trzeba gdzieś upchnąć. Tak czy inaczej, pomysł jest ciekawy i ma jeszcze dwie zalety, a mianowicie chroni tylny panel przed porysowaniem, bo tylko jego niewielka część ma kontakt z powierzchnią, na którą go odkładamy oraz zapobiega tłumieniu dźwięku z głośnika mono schowanego w jednym z czerwono-srebrnych zdobień.

p1011803

Jeżeli zaś chodzi o rozmieszczenie poszczególnych elementów, to na tylnym panelu znajdziemy oczko aparatu głównego i wspomniany głośnik, z przodu czeka kamerka przednia, górna krawędź kryje tackę na kartę microSD, złącze słuchawkowe 3.5 mm jack oraz gniazdo USB typu C, a na prawej znajdziemy mikrofon oraz przyciski regulacji głośności i Power - dolna i lewa krawędź są “czyste”. Na koniec jeszcze kilka kwestii technicznych, a mianowicie Hipad waży 535 gramów i mierzy 241,7 x 172 mm, co ma oczywiście związek z 10,1-calowym panelem oraz grubymi otaczającymi go ramkami - w tabletach są one zawsze grubsze niż w smartfonach, ale górna i dolna powinny w 2018 roku wyglądać już zupełnie inaczej.

p1011811

A skoro już przy ekranie jesteśmy, to mamy tu do czynienia matrycą LCD IPS o rozdzielczości FHD, czyli 1920x1200 pikseli i proporcjach 16:10. Wyświetlacz jest w pełni laminowany (technologia One Glass Solution), czyli zredukowano w nim do minimum przestrzeń między ekranem i znajdującym się na nim szkłem, co pozwala na poprawienie wrażeń z użytkowania urządzenia, a na dodatek jego delikatne odchudzenie. Tym samym panel jest mniej podatny na odbijanie światła, może się pochwalić świetną reprodukcją i nasyceniem kolorów (ale wciąż wygląda to bardzo naturalnie i np. miłośnicy “cukierkowych” OLEDów od Samsunga nie mają tu czego szukać) oraz szerokimi kątami widzenia, a także poprawioną precyzją i reakcją na dotyk. Niestety mam wrażenie, że ta ostatnia cierpi jednak z powodu zastosowanego przez producenta szkła ochronnego, które na dodatek zostało położone dość niedbale - powierzchnia jest nieco zbyt tępa, przez co palec się do niej przyczepia zamiast gładko po niej sunąć (co powoduje wiele niepotrzebnych “kliknięć”), a pod szkłem widocznych jest wiele pęcherzyków powietrza, które psują wrażenia z użytkowania. Mówiąc krótko, jedynym rozwiązaniem jest pozbycie się wspomnianego szkła i ewentualnie zastąpienie go innym.

p1011804

Warto też odnotować, że, co często zdarza się w przypadku matryc IPS, możemy zaobserwować zażółcenie przy krawędziach (widoczne szczególnie na białym tle) i mały wyciek podświetlania w dolnych rogach, nie można za to narzekać na jasność wyświetlacza, bo zarówno maksymalna, jak i minimalna, wypadają satysfakcjonująco (choć minimalna mogłaby być nieco niższa). Dzięki temu korzystanie z tabletu Hipad jest bardzo komfortowe, więc spokojnie można przez dłuższy czas przeglądać internet czy oglądać ulubione seriale na Netflixie - no dobra, ale co z graniem, przecież miał to być gamingowy tablet?

p1011806

Tu pora spojrzeć prawdzie w oczy - CHUWI Hipad z graniem najbardziej łączy ciekawy design, bo w środku kryje się specyfikacja plasująca go raczej jako solidnego zawodnika średniej półki cenowej. Producent wyposażył bowiem swoje urządzenie w dziesięciordzeniowy układ MediaTek Helio X27 (MT6797) z GPU Mali-T880 o taktowaniu 875 MHz, który wspomagany jest przez 3 GB pamięci RAM DDR3 oraz 32 GB pamięci wewnętrznej EMMC 5.1 (zdecydowanie zbyt mało jak na gamingowe rozwiązanie, bo przecież nowe tytuły swoje ważą, a do tego lepiej było postawić na wydajniejsze UFS) z możliwością rozszerzenia o 128 GB za pomocą kart microSD.

screenshot_20181105-132649 screenshot_20181105-120435 screenshot_20181105-120447 screenshot_20181105-120423

3DMark (Sling Shot Extreme), AnTuTu, Geekbench i Androbench

Jaką wydajność konfiguracja ta zapewnia w praktyce? Bardzo przewidywalną, czyli system i aplikacje działają na niej bardzo płynnie (na duży plus czysty Android 8.0 bez jakiegokolwiek bloatware’u), bez przycięć i naprawdę nie ma się do czego przyczepić (choć z czasem pewnie zaobserwujemy wyraźne spowolnienie), ale w kwestii gier musimy liczyć się z pewnymi kompromisami. Oczywiście jesteśmy w stanie uruchomić większość nawet bardzo świeżych tytułów i do tego cieszyć się w nich przyjemną, komfortową rozgrywką, ale często trzeba będzie sięgać do ustawień, by nieco zmniejszyć np. ilość detali. Co więcej, producent trochę “zapomniał” o wsparciu gamingowych możliwości Hipada za sprawą oprogramowania i nie znajdziemy tu żadnego “trybu gry” czy stosownych aplikacji pozwalających zoptymalizować sprzęt pod kątem grania. Koniec końców, sprzęt osiąga lepsze wyniki niż bardzo popularny w średniej półce układ Snapdragon 630, co potwierdzają wyniki benchmarków, ale spodziewałem się nieco więcej:

p1011812

Z innych ważnych kwestii pozostała nam jeszcze bateria, CHUWI wyposażyło Hipad w akumulator o dużej pojemności 7000 mAh, który w połączeniu ze świetną optymalizacją układu Helio X27 zapewnić ma nawet 10 godzin wszechstronnej zabawy i więcej niż 15 dni na standby. Oczywiście tu obietnice producenta trzeba traktować z przymrużeniem oka i bardziej prawdopodobne jest 6-7 godzin użytkowania i kilka dni w trybie czuwania, co i tak uznać można za bardzo przyzwoity wynik. Szkoda tylko, że CHUWI nie zdecydowało się na jakąś technologię szybkiego ładowania, bo naładowanie baterii o takiej pojemności zajmuje dużo czasu.

p1011813

Jeżeli zaś chodzi o możliwości fotograficzne, to chyba żaden tablet z nich nie słynie (w gruncie rzeczy nie ma takiej potrzeby) i CHUWI nie zdecydowało się tu na bycie pionierem - dostajemy 5 MP z przodu i z tyłu, z których będziemy korzystać tylko w przypadku “ostatecznej ostateczności” i na tym skończmy (zresztą zobaczcie sami). Mamy też do dyspozycji mikrofon oraz pojedynczy głośnik, któremu nietypowo dla urządzeń mobilnych, cierpiących najczęściej na niedobory basu, nie brakuje niskich tonów, ale niestety nieco niedomaga przy maksymalnej głośności. W temacie łączności jest zaś dużo lepiej i możemy liczyć na Bluetooth 4.1, dwuzakresowe 2.4G/5G WIFI 802.11 a/b/g/n/ac, USB typu C, a nie zabrakło też wsparcia dla OTG, gniazda 3.5 mm jack, mikrofonu, żyroskopu czy radia FM.

img_20181105_132933

Jakość zdjęć jest bardzo słaba

Podsumowując, CHUWI Hipad to bardzo solidna propozycja ze średniej półki cenowej dla osób poszukujących tabletu do szeroko pojętej rozrywki. Producent zapewnił nam duży ekran o szerokich kątach widzenia, solidnym odwzorowaniu kolorów i dobrej reakcji na dotyk, dzięki czemu przeglądanie ulubionych stron internetowych, oglądanie filmików na YouTube czy seriali na platformach streamingowych jest bardzo przyjemne i komfortowe (przydaje się tu również dwuzakresowe WiFi). Za sprawą przyzwoitej wydajności możemy też cieszyć się graniem w ulubione tytuły, choć tak jak zaznaczyłem wcześniej, nie obejdzie się tu bez pewnych kompromisów, a do tego musimy przygotować się na zabawę ze słuchawkami na głowie, bo wspomniany głośnik trochę psuje wrażenia. Nie bez znaczenia jest tu także pojemna bateria oraz stylowy design i wykonanie z wysokiej jakości materiałów, bo zastosowanie w pełni metalowej obudowy i tak dokładne spasowanie elementów w tablecie za ok. 525 zł (w takiej cenie mozna aktualnie kupić go na GearBest) nie jest wcale tak często spotykane. Mówiąc krótko, dobra propozycja w atrakcyjnej cenie.

orientacyjna cena: ok. 525 zł (do kupienia w sklepie GesrBest)
 
+ jakość wykonania i zastosowanych materiałów
+ USB typu C
+ pojemna bateria
+ solidny wyświetlacz
+ cena
+ przyzwoita specyfikacja, ale..
 
- od sprzętu do gier, spodziewać można było się nieco więcej
- poza designem, niewiele tu gamingowego charakteru
- przeciętny głośnik
- fatalne aparaty

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

chuwi_01

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.