FrazPC.pl

PGL Major w Krakowie – wywiad z Piotrem "Izakiem" Skowyrskim: PGL Major w Krakowie – wywiad z Piotrem "Izakiem" Skowyrskim, cz.1

W Krakowie trwa właśnie turniej PGL Major w Counter Strike: Global Offensive i jest to jedno z najważniejszych tegorocznych wydarzeń esportowych w naszym kraju. Nadarzyła się więc idealna okazja, by porozmawiać z Piotrem "Izakiem" Skowyrskim, czyli najpopularniejszym komentatorem CS:Go nad Wisłą, który od wielu lat jest twarzą esportu. To także jedna najbardziej rozpoznawalnych twarzy w środowisku streamerów i youtuberów.

Zobacz zdjęcie

Cześć, tu Daniel z FrazPC.pl – dzięki za możliwość rozmowy, szczególnie teraz, kiedy masz tak dużo na głowie. Żeby więc niepotrzebnie nie przedłużać, przejdźmy od razu do rzeczy, czyli rozgrywającego się właśnie Majora.

Co jest Twoim zdaniem tak specjalnego w naszym kraju, że organizatorzy wybrali Kraków do rozegrania tak dużej imprezy?

Fani, ich ilość i oddanie! Polska jest jednym z trzech krajów, w których esport rozwija się najlepiej.  Tak czytałem i kiedy patrzę na kibiców podczas imprez esportowych w Polsce, to wierzę, że tak jest. Polacy kochają esport i uwielbiają polskich graczy. Wsparcie dla drużyny Virtus.pro i Innocenta, szóstego Polaka na majorze, jest ogromne. Serce rośnie, gdy patrzę na to ile lat VP gra ze sobą. Cały ten czas zapewniają nam emocje, których na pewno nie zabraknie w meczu ćwierćfinałowym, na dużej scenie Tauron Areny.

Czy to faktycznie był dobry wybór - widziałeś wiele esportowych imprez na całym świecie, jak organizacyjnie na tym tle wypadająte w naszym kraju, a w szczególności ten Major?

Wszystko jest świetnie zorganizowane. Na miejscu jest mój management, Fantasy Expo odpowiedzialne za polską transmisję, dzięki temu nie muszę się zajmować niczym poza komentowaniem rozgrywek. Główny organizator - PGL – również wie jak zadbać o graczy i talenty. Uważam, że wszyscy powinni brać z nich przykład, nie tylko w zakresie profesjonalizmu, ale także w wyborze Polski do tak dużych imprez.
Gracze mają zapewnione wszystko, czego potrzebują. Zostali zakwaterowani w najlepszych krakowskich hotelach. Busy, które dostępne są dla nich przez cały czas, nie wymagają zajęcia kompletu miejsc. Jeżeli dwóch zawodników chce przejechać się Alejami Trzech Wieszczów, mówią o tym kierowcy. Świetne jedzenie dostępne jest przez cały dzień.  Zawodnicy mają też komputery, przy których mogą się rozgrzać przed meczem. Oczywiście, pierwszego dnia była sytuacja z procesorami i5 opisana na Twitterze. PGL zajął się tym tego samego dnia, wymieniając wszystkie komputery w Tauron Arenie, tak szybko jak tylko się dało. Każde zastrzeżenia zawodników są poważnie brane pod uwagę. Major ma być świętem nie tylko dla fanów, ale także dla zawodników i talentów. Bardzo podoba mi się to podejście.

Swoją drogą, czemu właśnie CS? Co w nim takiego wyjątkowego, że polscy gracze sięgają po niego tak chętnie?

Historia polskiego CSa sięga czasów, gdy w Polsce nikt nie miał Internetu.W gry typu multiplayer grało się w kafejkach internetowych. Gra ta od zawsze zakorzeniona jest w polskiej kulturze graczy, można powiedzieć, że jest to nasz esport narodowy. Duży udział mają w tym wyniki Virtus.pro, jedna z najbardziej znanych i utytułowanych drużyn świata. Wszyscy jesteśmy im wdzięczni za to, że tak wiele lat dostarczają nam wspaniałych emocji. Dodam jeszcze, że CS jest dużo łatwiejszy dla odbiorcy, nawet takiego, który nigdy nie grał w gry komputerowe, niż League of Legends. Fani często piszą mi, że oglądają stream razem z rodzicami, którzy nigdy nie grali w gry komputerowe i już od pierwszych rund wiedzą, o co chodzi.

Obaj dobrze wiemy, że popularność esportu ciągle rośnie, ale wiele osób wciąż ma problem z traktowaniem go jak tego „prawdziwego” sportu – jak byś ich przekonał do zmiany zdania?

Mogę zaprosić wszystkich do Krakowa w sobotę na pierwszy mecz Virtusów. Każdy, kto zobaczy ogromną scenę i usłyszy doping piętnastu tysięcy fanów, na pewno poczuje emocje przynajmniej tak samo duże, jak na meczu piłki ręcznej czy siatkówki. Nie można też pominąć tego, że gra toczy się o milion dolarów, co też świadczy o statusie esportu.

Sam do niedawna byłeś zawodnikiem, więc prosiłbym jeszcze o szczerą odpowiedź na pytanie związane ze stosowaniem przez esportowców dopingu - spotkałeś się kiedyś z takimi przypadkami? I co sądzisz o pomyśle wprowadzenia testów antydopingowych na takich samych zasadach jak we wszystkich innych dyscyplinach sportowych?

Nie no, trochę wody w Wiśle upłynęło, odkąd przestałem profesjonalnie grać. Od lat jestem komentatorem, aktywnie gram, ale nie nazwałbym się zawodnikiem. Kiedy nie komentuję, jestem właścicielem organizacji Izako Boars. Teraz moim głównym celem jest zapewnienie młodym graczom, z którymi wygrałem Join The Republic, jak najlepszych możliwości rozwoju.  Polska to kraj pełen talentów, szkoda byłoby tego nie wykorzystać.
Doping w esporcie to trudny temat. Nie są to tylko substancje chemiczne, jak w przypadku klasycznych sportów, ale także haxy, czyli oszukiwanie za pomocą programów. Uważam, że koniecznie należy z tym walczyć.

No dobra, ale mieliśmy rozmawiać o Majorze, na którym zajmujesz się komentowaniem. Jak oceniasz poziom pierwszej rundy, szczególnie występ polskich drużyn – Virtus.pro i Penta Sports?

Szkoda mi Penty, ale i tak jestem dumny, że zagrali na majorze! Pierwsze dwa mecze Virtus.pro były niesamowite. Lataliśmy pod sufitem w komentatorce. Kolejne mecze prawie przyprawiły nas o zawał, bo gra była wyrównana do samego końca. Finałowe rundy piątego meczu komentowaliśmy krzycząc, możecie zobaczyć to na moim profilu na Facebooku. Mecze były po prostu świetne!System szwajcarski jest super, alerozgrywek do komentowania jest bardzo dużo, a do tego wszystkie są na najwyższym poziomi. W końcu jest to turniej z najwyższą rangą. To są igrzyska CS:GO w Krakowie!

A kto był dla Ciebie największą niespodzianką tej rundy, zarówno pozytywną, jak i negatywną? Które zespoły prezentują najlepszą formę i wyrastają na faworytów?

Dużą niespodzianką było zakwalifikowanie się Penta Sports na majora.Widać, że zawodnicy ciężko pracowali, by pokazać się na tym turnieju. Kolejnym zaskoczeniem jest drużyna BIG, która została okrzyknięta czarnym koniem zawodów po wyjściu z fazy grupowej z wynikiem 3:0. Negatywną niespodzianką jest zakończenie fazy grupowej z wynikiem 0:3 przez Faze Clan, który był na drugim miejscu w rankingu HLTV.

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2017 Cyfrowy Polsat S.A.