FrazPC.pl

Thrustmaster T300 RS GT Edition - recenzja kierownicy do gier: Thrustmaster T300 RS GT Edition - recenzja kierownicy do gier, cz.1

Bieżąca generacja konsol rozkręcała się dość wolno, jeśli chodzi o gry wyścigowe, chociaż jest to jeden z klasycznych gatunków, który zawsze cieszył się dużą popularnością. Tyczy się to przede wszystkim PlayStation 4, które pomimo blisko 4-letniej obecności na rynku, wciąż nie doczekało się swojej flagowej serii Gran Turismo. Przez te kilka lat w ręce graczy trafiło jednak kilka naprawdę mocnych wyścigów, a obecny rok wydaje się być w tym zakresie przełomowy. Nie dosyć, że otrzymaliśmy już naprawdę bardzo dobre DiRT 4, a lada moment do sprzedaży trafi F1 2017, to na jesieni spróbujemy Project CARS 2 i długo wyczekiwanego Gran Turismo Sport (będziemy tym samym świadkami pojedynku z Forzą Motorosport 7, która trafi na Xboxa One).

Zobacz zdjęcie

Mówiąc krótko, fani wirtualnego ścigania w końcu doczekają się mocnych argumentów przemawiających za zakupem kierownicy. Nie od dziś wiadomo przecież, że gra na padzie to jedynie marna namiastka tego, co zaoferować może nam w tym względzie dobry „kierak”. Na rynku jest już kilka naprawdę interesujących modeli, od dwóch wiodących producentów tego typu urządzeń, czyli Logitecha oraz Thrustmastera, a w nasze ręce wpadła właśnie kierownica T300 RS GT Edition od tego drugiego.

Jak nietrudno się domyślić, mamy tu do czynienia z wariantem licencjonowanym marką Gran Turismo, który otrzymał stosowne logo w centralnej części koła. Warto dodać, że o ile wersja ta trafiła do sprzedaży jakieś pół roku temu, to bazuje ona na modelu T300RS z 2014 roku. W sprzedaży są już zatem 4 różne opcje T300: bazowy model z dwoma pedałami, Integral Edition z trzema pedałami i kołem obłożonym alcantarą, T300 Racing Wheel Servo Base, gdzie oddzielnie musimy dokupić koło i pedały oraz recenzowany przez nas GT Edition z nowymi potrójnymi pedałami.

Zobacz zdjęcie

Zanim przejdziemy do bardziej dogłębnych oględzin urządzenia, warto wspomnieć, że o ile T300 to kierownica dedykowana PS4, to jednak jest kompatybilna także z PC i PS3, co znacząco zwiększa zakres jej zastosowania. Poza tym, sprzęt obsługuje praktycznie wszystkie gry oferujące wsparcie dla kierownicy i bardzo dobrze wypada w połączeniu z PSVR. Kierownica jest też w pełni kompatybilna z całym ekosystemem Thrustmaster, co oznacza, że bez problemów możemy wymienić koło kierownicy, pedały czy dodać dźwignie zmiany biegów (shifter).

Zacznijmy od omówienia elementów, które znajdziemy w pudełku. Urządzenie składa się z trzech podstawowych komponentów, czyli zestawu pedałów, koła kierownicy oraz bazy. Złożenie zestawu jest banalnie proste, a w razie jakichkolwiek trudności możemy podeprzeć się czytelną instrukcją. Kupując taki sprzęt trzeba jednak wziąć pod uwagę kilka dość istotnych czynników, które dość szybko dają o sobie znać. Kierownica wymaga montażu do blatu stołu/biurka (stoliki kawowe są stanowczo zbyt niskie) lub ewentualnie specjalnego stojaka (ja podczas testów wykorzystywałem stojak wheel stand pro, do którego wrócę za chwilę). System montażu do blatu jest bardzo łatwy j praktyczny, ale nieco oldschoolowy i zbyt „plastikowy” jak na sprzęt, który określić można jako produkt premium.

Zobacz zdjęcie

Poza tym, rozmontowywanie i ponowne składanie całego zestawu przy każdej okazji jest po prostu irytujące, więc najlepiej spisują się tu dedykowane stojaki, które zajmują relatywnie niedużo miejsca i można je przestawić z całą kierownicą w inne miejsce. Oczywiście „ostatecznym” (czytaj: wymarzonym) rozwiązaniem jest dedykowane stanowisko ze specjalnym kubełkowym fotelem, ale na takie przyjemności pozwolić mogą sobie nieliczni.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2017 Cyfrowy Polsat S.A.