FrazPC.pl

LG Q6 - recenzja smartfona: LG Q6 - recenzja smartfona, wstęp i design

Wstęp

Jak wszyscy dobrze wiemy, w ostatnim czasie żaden szanujący się flagowy smartfon nie może obyć się bez swojej wersji „mini”, więc premiera LG Q6 nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Telefon zasilił półkę średniaków i jest w niej bardzo mocnym zawodnikiem, chociaż koreański producent wciąż nie zdradził jego oficjalnej ceny, która może być tu czynnikiem decydującym o ostatecznym sukcesie bądź porażce tego modelu (ostatnio model ten pojawił się w przedsprzedaży na stronie sklepu RTV Euro AGD, gdzie wyceniono go na 1499 PLN, co sugeruje, że LG nie zamierza rezygnować z polityki wysokich cen). Tak czy inaczej, LG Q6 trafiło do naszej redakcji na testy, dzięki którym dość dobrze poznaliśmy tego zawodnika i możemy podzielić się z Wami naszą opinią.

Zobacz zdjęcie

Zacznijmy od tego, że LG G6 zostało bardzo dobrze przyjęte na rynku i jest chwalone za kilka nowatorskich rozwiązań, ale jego cena na starcie była wystarczająco wysoka, żeby odstraszyć większość chętnych (dość szybka jednak spadła to bardziej adekwatnego poziomu) – zapraszamy do naszej RECENZJI tego modelu. Koreańczycy postanowili więc dostarczyć na rynek urządzenie, które będzie wyglądać niemal identycznie i odziedziczy kilka kluczowych cech, ale za sprawą cięć (dość sporych) będzie dostępne dla większej ilości odbiorców. Czy operacja ta zakończyła się sukcesem? Na pierwszy rzut oka jak najbardziej, a przynajmniej w zakresie designu, bo w tym aspekcie LG Q6 zwraca na siebie uwagę.

Zobacz zdjęcie

Design

Możemy wprawdzie zapomnieć o metalowo-szklanej obudowie flagowca, ale wciąż dostajemy świetnie wyglądający sprzęt z aluminiową ramką (uformowaną w tzw. "ramę H", dzięki której telefon lepiej znosić ma uderzenia) i czarnym tylnym panelem (w teorii do sprzedaży trafić powinny też inne 3 inne wersje kolorystyczne) przypominającym wyglądem G6. A żeby zbytnio nie przełamywać tego minimalistycznego projektu, ten ostatni kryje tylko obiektyw aparatu i lampę LED licujące z obudową w lewej górnej części oraz głośnik i dyskretne logo producenta w dolnej. I jeśli w tym momencie pomyśleliście sobie, że w takim razie czytnik linii papilarnych musiał trafić na przód urządzenia, to niestety nie mam dla Was dobrych wieści – czytnik padł ofiarą cięć i musi nam wystarczyć system rozpoznawania twarzy, do którego wrócimy później.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Jeżeli zaś chodzi o elementy umieszczone na metalowej ramce, to możemy zaobserwować tu kilka pasków antenowych, mikrofon u góry, przycisk Power z prawej strony, mikrofon, gniazdo microUSB (w tym roku oczekiwać można było już typu C, ale nie tym razem) i 3.5mm gniazdo słuchawkowe jack na słuchawki na dole oraz przyciski regulacji głośności i tackę SIM/microSD z lewej. No dobra, ale pora przejść na przód urządzenia, bo tam czeka na nas jeden z najważniejszych elementów LG Q6, czyli wyświetlacz FullVision o proporcjach 18:9, czyli dokładnie taki sam jak w G6.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Co prawda tym razem producent zdecydował się na 5.5-calowy panel (w miejsce 5.7-calowego), ale wydaje się to świetnym posunięciem. Dostajemy bowiem bardzo kompaktowe urządzenie o wymiarach 142.5 x 69.3 x 7.9 mm, które za sprawą bardzo cienkich ramek (zarówno bocznych, jak i górnej i dolnej – te ostatnie mieszczą zaledwie odpowiednio przednią kamerkę, głośnik i potrzebne sensory oraz niewielkie logo LG), specyficznych proporcji i zaokrąglonych rogów ma bardzo ergonomiczny kształt, świetnie leży w dłoni i idealnie obsługuje się za pomocą jednej dłoni. To zdecydowanie coś dla osób, które nie należą do fanów coraz większych smartfonów, które ledwo mieszczą się w kieszeni i wymagają używania obu rąk.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Żeby jednak nie było tak słodko, to muszę w tym miejscu wspomnieć o kilku mankamentach. Po pierwsze, LG ponownie zrezygnowało z diody powiadomień, bez której duża część z nas nie wyobraża sobie korzystania z telefonu. Ale o ile w przypadku G6 można było się z tym pogodzić, bo w zamian dostaliśmy funkcję Always-On, która wyświetla podstawowe powiadomienia oraz godzinę przy wygaszonym wyświetlaczu, tak tym razem zostajemy kompletnie z niczym. Co więcej, trudno czepiać się czegokolwiek w zakresie designu LG Q6 i jakości jego wykonania, bo podobnie jak we flagowym modelu wszystko spasowano tu z dużą dbałością o szczegóły, ale zastosowane materiały nie były już chyba najwyższej jakości, a przynajmniej te na tylnym panelu. Całość oczywiście wciąż prezentuje się stylowo i elegancko, ale zamiana szkła na tylnym panelu na plastik imitujący szczotkowany metal wpłynęła znacząco na trwałość tego elementu, który koszmarnie się teraz rysuje. Moim zdaniem tak szybkie zużywanie się jest po prostu niedopuszczalne, bo nowe rysy pojawiają się dosłownie z prędkością światła, nawet podczas ostrożnego obchodzenia się z telefonem.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Rysy na tylnym panelu powstają w zastraszającym tempie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2017 Cyfrowy Polsat S.A.