FrazPC.pl

Forza Motorsport 7 - recenzja: Forza Motorsport 7 - recenzja, cz.1

Ubiegłoroczna Forza Horizon to moim zdaniem najlepsza i najładniejsza gra wyścigowa w historii - spędziłem z tym tytułem mnóstwo godzin i rok po premierze ciągle regularnie do niego wracam. W tym roku przyszła jednak kolej na nową cześć głównej serii Motorsport, która ma bardziej symulacyjne zacięcie i nie będę ukrywał, że miałem pewne obawy co do tego, czy po beztroskich wojażach po przepięknej Australii będę miał jeszcze ochotę powrócić do poważnego ścigania na nudnych torach. Na szczęście szybko okazało się, że najnowsze dzieło studio Turn 10 wciąż posiada ten nieuchwytny magiczny czynnik, dzięki któremu zakochałem się w serii już przy debiutanckiej odsłonie na pierwszym Xboxie. Ale jak to mówią, nie ma róży bez kolców …

Zobacz zdjęcie

Na początku warto podkreślić, że Forza jeszcze nigdy nie musiała mierzyć się z tak dużą i mocną konkurencją jak w tym roku. Tylko w ostatnich tygodniach na rynku zadebiutowały dwie świetne ścigałki, czyli F1 2017 i Project CARS 2 (już przygotowujemy recenzję tego tytułu), nieco wcześniej otrzymaliśmy DiRT 4, a lada moment na rynku pojawi się Gran Turismo Sport. Produkcja Turn 10 celuje jednak w zdecydowanie szerszą publikę niż ograniczone do konkretnej dyscypliny sportów motorowych gry Codemasters czy bardziej hardcore'we Project CARS 2, natomiast GT Sport trafi jedynie na PS4, kiedy to najnowsza odsłona cyklu Motorsport po raz pierwszy nie jest tytułem na wyłączność dla Xboxa i trafiła także na PC. O ile w przypadku fanów wyścigów na "blaszakach" tytuł ten stanowi nie lada gratkę, ponieważ na tej platformie chyba jeszcze nie było tak dużej produkcji traktującej o wyścigach, tak mnie bardziej interesowało, co "siódemka" do zaoferowania weteranom serii. Co więcej, pojawiły się spore obawy o zmęczenie materiałem, bo to przecież kolejne klasyczne wyścigi …

Wystarczyło jednak kilkadziesiąt minut, żebym odetchnął z ulgą, bo doświadczone studio Turn 10 tchnęło w najnowszą Forzę sporo świeżości, jednocześnie stawiając na sprawdzone zasady, czyli jeździć szybciej od rywali, wygrywać kasę i kupować nowe auta. A najlepiej dużo nowych aut, bo trzeba pamiętać, że Forza jest w takim samym stopniu tytułem o ściganiu, jak i kolekcjonowaniu oraz modyfikowaniu, a pietyzm z jakim twórcy podchodzą do jak najwierniejszego odwzorowaniu samochodów, które możemy podziwiać w trybie Forzavista, sprawia, że motoryzacyjni zboczeńcy będą zachwyceni.

Zobacz zdjęcie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2017 Cyfrowy Polsat S.A.