FrazPC.pl

LG V30 - recenzja: LG V30 - wstęp, wykonanie

LG to jeden z największych pechowców na rynku smartfonów, ponieważ ostatnie flagowce tego producenta to naprawdę udane produkty, które pozytywnie wyróżniały się w hi-endowym segmencie, jednak z pewnych względów nie odnosiły one większego komercyjnego sukcesu i nie potrafiły nawiązać wyrównanej walki z topowymi telefonami Samsunga czy Apple. Odnoszę jednak wrażenie, że V30 to smartfon, na który czekali nie tylko fani LG, szkoda tylko, że spóźniony o pół roku, ponieważ tak powinien prezentować się już G6.

Seria V od początku była bardziej eksperymentalna od flagowej rodziny G i miała raczej biznesowy charakter, stanowiąc odpowiedź na Galaxy Note od Samsunga. Urządzenia te wyróżniały się przy okazji mocną specyfikacją czy ciekawymi rozwiązaniami w postaci dodatkowego ekranu dla powiadomień (pasek na głównym ekranem), ale również wysokiej klasy DAC dla miłośników słuchania muzyki. W przypadku trzeciej generacji tej serii LG postanowiło pójść w nieco innym kierunku i V30 nazwać można połączeniem tego, co oferuje tegoroczny G6 oraz topowej specyfikacji i cech typowych dla tej serii. Nie obyło się jednak bez cięć w postaci rezygnacji z dodatkowego ekranu, ale chyba mało kto będzie za nim tęsknił, tym bardziej, że twórcy zadbali o rozwiązania, które mają zastąpić te braki.

Zobacz zdjęcie

Zacznijmy jednak od początku, czyli tego, co otrzymujemy w zestawie. Generalnie w przypadku smartfonów przeważnie nie ma tu o czym mówić, ponieważ prócz telefonu tradycyjnie otrzymujemy kluczyk do wysuwania tacki SIM/microSD, kabel USB oraz ładowarkę o wydajności prądowej 1,8 A przy napięciu 5 V, co pozwala na wsparcie szybkiego ładowania Quick Charge 3. Słuchawki w zestawie także nie są czymś wyjątkowym, ale w odróżnieniu od niskiej jakości pchełek, które przeważnie otrzymujemy wraz z telefonem, tutaj możemy liczyć na dokanałowy model uznanej marki Bang&Olufsen. Słuchawki te podnoszą wartość zakupu (choć nie są sprzedawane osobno, więc trudno szacować jak bardzo), a co więcej osoby, które zdecydowały się na przedsprzedaż (do 15 grudnia), otrzymały jeszcze nauszne słuchawki Bang & Olufsen Play Beoplay H4, za które normalnie trzeba zapłacić 1300 PLN. Takie prezenty to ja rozumiem, a poza tym pokazują one do kogo skierowane jest V30.

Zobacz zdjęcie

Wykonanie

Pod względem designu LG V30 to moim zdaniem jeden z najładniejszych smartfonów na rynku, który bez kompleksów może stawać w szranki z flagowcami Apple, Samsunga czy innych marek. Wzornictwo nowego flagowca Koreańczyków to rozwinięcie formuły G6, co oznacza, że zarówno z tyłu, jak i przodu, zastosowano szkło (Corning Gorilla Glass 5), pomiędzy którymi znajdziemy metalowy korpus z błyszczącą srebrną i zaokrągloną ramką (ta ma kształt litery H i wykonana została ze stopu aluminium AL6000, stosowanego np. do produkcji rowerów górskich oraz sprzętu sportowego). Całość prezentuje się niezwykle elegancko, a ramki wokół wyświetlacza o minimalnej grubości (te nad i pod ekranem wydają się jeszcze cieńsze niż w G6) sprawiają, że V30 idealnie wpisuje się w tegoroczne trendy tzw. bezramkowców. Do testów otrzymaliśmy srebrny wariant kolorystyczny, który wygląda naprawdę stylowo, ale polscy konsumenci mają do wyboru także granatową opcję kolorystyczną.

Zobacz zdjęcie

Telefon prezentuje się przepięknie i widać tu przywiązanie do detali i dbałość o najmniejsze szczegóły. I jeśli miałbym się już czegoś czepiać, to wskazałbym na lekko wystający moduł aparatu (w naprawdę niewielkim stopniu, ale zawsze) oraz białe paski antenowe na ramce, które przez zastosowany kolor nieco za mocno rzucają się w oczy.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Jeśli zaś chodzi o rozmieszczenie poszczególnych elementów, to dla osób, które miały kontakt ze smartfonami LG, nie będzie on zaskoczeniem, ponieważ na lewej krawędzi umieszczono przyciski do regulacji głośności (te pracują bardzo przyjemnie i nie mają niepożądanych luzów), na prawej tackę na kartę SIM/microSD, na dolnej port USB typu C (po środku), grill głośnikowy (po prawej) i mikrofon (po lewej), a na górnej dodatkowy mikrofon oraz złącze słuchawkowe jack 3,5 mm, które w dzisiejszych czasach trzeba uznawać już za plus, ponieważ coraz więcej producentów rezygnuje z jego usług. Przycisk Power, który robi także za czytnik linii papilarnych, znajduje się na tylnym panelu, a nad nim umieszczono moduł podwójnego aparatu z diodą doświetlającą oraz podwójnym systemem autofocusowania (laserowy i detekcji fazy) z lewej strony. W centralnej części plecków widnieje logo B&O, a na dole LG.

Zobacz zdjęcie

V30 odziedziczył po G6 również normę klasy IP68, co oznacza, że jest odporny na działanie pyłu i wody (nawet przez 30 minut na głębokości do 1,5 metra) oraz standardy odporności wyznaczone przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych - telefon pomyślnie przeszedł testy w 14 kategoriach standardu MIL-STD 810G Transit Drop Test. Muszę przyznać, że w trakcie testów telefon wypadł mi kilkukrotnie z ręki i wyszedł z tego bez szwanku (nie zaliczył jednak kontaktu z chodnikiem), ale co cieszy mnie bardziej, nie rysuje się tak jak miało to miejsce w G6, na którym rysy powstawały niemal od patrzenia na telefon i to pomimo faktu, że oba telefony otrzymały praktycznie to samo szkło na pleckach. Po miesiącu względnie intensywnych testów oddałem więc sprzęt do producenta praktycznie bez żadnych śladów użytkowania.

Zobacz zdjęcie

Pochwalić można także ergonomię tego urządzenia, które pomimo 6-calowego ekranu świetnie leży w dłoni i rozmiarem bliżej mu do 5,5-calowego modelu. Jest to zasługa kilku czynników, poczynając od zastosowania niemal bezramkowego wyświetlacza o proporcjach 18:9 - ten sprawia, że smartfon wciąż jest relatywnie wąski, ale jest o 8 mm niższy i 3 mm cieńszy od swojego poprzednika (V20). Dodatkowo konstrukcja została obudowana zaokrąglonym na rogach hartowanym szkłem, które sprawia, że jego powierzchnia jest gładka i jednolita w dotyku i otrzymała zaokrągloną ramkę, która nie wrzyna się nam w palce. Nawet przez chwilę nie odniosłem wrażenia, że telefon jest dla mnie zbyt duży, chociaż posiadam raczej średniego rozmiaru dłonie.

Zobacz zdjęcie

LG V30 to świetnie wykonany smartfon, który pochwalić może się wykorzystaniem wysokiej klasy materiałów i przykuwającym oko designem, wyróżniającym się na plus nawet wśród najładniejszych tegorocznych flagowców. Musicie jednak pamiętać, że szkło ma dużą tendencję do mazania się, więc jeśli chcecie, by Wasz telefon prezentował się estetycznie w każdej sytuacji, to praktycznie nie będziecie rozstawać się ze ściereczką (na szczęście czyśce się równie łatwo jak brudzi). Jest to jednak niewysoka cena, jak na tak prezentujący się sprzęt.

Zobacz zdjęcie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.