FrazPC.pl

HP Spectre 13 (2017) – recenzja laptopa: Design i wykonanie

W naszej redakcji zazwyczaj pojawiają się potężne laptopy dedykowane graczom, a nie eleganckie biznesowe Ultrabooki (wyjątkiem była chyba tylko Yoga 900s), ale kiedy HP zaproponowało do testów swój nowy model Spectre 13, nie mogliśmy się powstrzymać. Szybko okazało się, że była to bardzo dobra decyzja, bo laptop ten to z pewnością jedna z najciekawszych propozycji dostępnych obecnie na rynku, o czym przekonacie się za chwilę i to z kilku powodów.

Zobacz zdjęcie

Jednym z nich jest niewątpliwie design, który jest wręcz popisem obecnych możliwości inżynierów HP – mówiąc krótko, to najładniejszy laptop jaki kiedykolwiek widziałem, który po wyjęciu z pudełka wręcz mówił do mnie „nieźle, co?” :) Swoją drogą samo opakowanie też zasługuje na kilka słów, bo drogiego biznesowego modelu nie można przecież zapakować w byle co i HP doskonale zdaje sobie z tego sprawę. W ten oto sposób dostajemy stylowe pudełko w kolorze czerni i różowego złota, na którym umieszczono jedynie nazwę producenta i modelu. W środku znajdziemy zaś samo urządzenie, skórzane etui, zasilacz, instrukcję konfiguracji oraz dwa adaptery, USB-C do HDMI i USB-C do USB (i chociaż pomysł ten na początku wydaje się nieco dziwny, to naprawdę szybko okazały się one bardzo potrzebne, ale wrócimy jeszcze do tej kwestii) – wszystko starannie zapakowane i zabezpieczone przed ewentualnym uszkodzeniem.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Design i wykonanie

No dobra, przejdźmy więc do głównego bohatera, czyli 13.3-calowego laptopa, który może się pochwalić obudową z metalu i włókna węglowego, ukrytymi zawiasami, pełnowymiarową klawiaturą, grubością zaledwie 10.4 mm, wagą wynoszącą niewiele ponad kilogram i niezwykle starannym wykonaniem z dbałością o każdy detal. Do testów przypadł nam model w kolorze grafitowym z akcentami z różowego złota, który prezentuje się bardzo elegancko, szczególnie w połączeniu z fazowaniem na krawędziach, ale dostępna jest również biała wersja kolorystyczna, bardzo zachwalana przez osoby, które miały okazję się jej dobrze przyjrzeć. Producent postawił przy tym na minimalizm, ograniczając ozdobniki do grilla głośnikowego o ciekawej formie, swojego logo (w dwóch miejscach, na pokrywie i pod ekranem) oraz Bang & Olufsen, czyli uznanej firmy audio, która w tym przypadku odpowiada za strojenie głośników. Co więcej, zastosowane matowe tworzywo jest bardzo praktyczne, bo nie widać na nim odcisków palców, a do tego niezwykle łatwo się czyści, bez uszczerbku dla wyglądu obudowy (co nie jest wcale takie oczywiste przy błyszczących materiałach, które czasem rysują się od samego patrzenia). I jedyne, co może nieco psuć odbiór całości, to bardzo gruba jak na sprzęt tej klasy ramka pod ekranem – górna i boczne zostały zredukowane do naprawdę niedużych wartości (HP dumnie nazywa to osiągniecie ekranem micro-edge), więc gdyby producent popracował nad tym aspektem, to Spectre 13 mogłoby pochwalić się jeszcze mniejszymi wymiarami i większą mobilnością. Ale to oczywiście takie trochę czepianie się na siłę, bo projekt i wykonanie tego urządzenia to po prostu pierwsza klasa.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Jeżeli zaś chodzi o wspomnianą wcześniej pełnowymiarową klawiaturę, to jest ona bardzo wygodna (duże, sprężyste klawisze z odpowiednimi odstępami o przyjemnym kliku), ale trzeba się jej trochę „nauczyć”. Po pierwsze, nie każdy lub tak twarde klawisze (wymagana siła nacisku to 70 g) o tak krótkim skoku (1,3 mm), chociaż z czasem docenimy ich zalety, m.in. szybkość pisania, a po drugie klawiatura - w stosunku do tej w moim osobistym laptopie - ma dość długie alty, co przesunęło nieco spację i na początku przysporzyło mi nieco kłopotów, bo zamiast liter ze znakami diakrytycznymi wstawiałem sobie przerwę w tekście – z czasem jednak palce nauczyły się nowego układu i problem zniknął. Nie można też zapomnieć, że klawiatura otrzymała podświetlenie od krawędzi do krawędzi, które bardzo przydaje się podczas pracy wieczorami. Co prawda nie mamy opcji regulacji jego natężenia, ale ta nie świeci zbyt natarczywie i nie bije po oczach nawet podczas używania w całkowitych ciemnościach. Pod klawiaturą tradycyjnie znajdziemy touchpad, spory jak na tak nieduży sprzęt, chociaż osobiście nieco przeszkadza mi to, że jest dość niski i zapewnia mało miejsca na scrollowanie (nawet nie chcę myśleć, co byłoby w momencie, gdyby producent faktycznie odchudził wspomnianą wyżej dolną ramkę ekranu). Poza tym, wspiera wielopunktowe gesty, nie zbiera odcisków palców, te gładko suną po jego powierzchni, a ukryte przyciski są całkiem wygodne. Osobiście jestem jednak fanem tradycyjnych myszek, więc szybko przerzuciłem się na takie rozwiązanie, a nie można też zapomnieć, że Spectre 13 oferuje dotykowy ekran, więc gładzik w ogóle schodzi w tym przypadku na dalszy plan.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Kończąc temat tego, co możemy zobaczyć na zewnątrz Spectre 13, musimy wspomnieć jeszcze o 3 elementach – kamerce, głośniku oraz zestawie dostępnych portów.

HP zastosowało kamerkę Wide Vision HD(720p) IR ze zintegrowanym układem dwóch mikrofonów cyfrowych. Tę umieszczono na górnej ramce, więc nie musimy obawiać się o dziwne kadrowanie jak w XPS 13 od Della. Zarówno jakość zdjęć, jak i wideo, jest przyzwoita, ale nie spodziewajcie się niczego nadzwyczajnego, a trzeba też odnotować spore zaszumienia. Kamerka otrzymała jednak wsparcie dla podczerwieni, dlatego też obsługuje technologię Windows Hello, pozwalającą na bezpieczne odblokowywanie laptopa. Szkoda jednak, że HP nie zdecydowało się także na drugą opcję obsługi tej funkcji i nie zastosowało czytnika linii papilarnych, który mógłby być zintegrowany w przycisku Power.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Głośniki stanowią natomiast lekkie rozczarowanie – przeważnie w tak cienkich i małych notebookach nie można spodziewać się świetnej jakości dźwięku, ale duży grill głośnikowy oraz współpraca z Bang & Olufsen dawała nadzieję na nieco lepsze rezultaty. Dźwięk jest zaś całkowicie płaski, pozbawiony basów i mało szczegółowy. W tym aspekcie konkurenci potrafią dostarczyć lepsze efekty, a poza tym w trakcie testów samoczynnie uszkodziła mi się karta dźwiękowa, co owocowało trzeszczącym dźwiękiem. Przeglądając fora internetowe nie odnotowałem jednak, by był to jakiś powszechny problem i najwyraźniej miałem po prostu pecha.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Jeżeli zaś chodzi o porty, to jest bardzo skromnie, co można uznać zarówno za wadę, jak i zaletę. Mniejsza ilość gniazd to większy porządek, szczególnie że wszystkie umieszczono z tyłu urządzenia, a ich miniaturyzacja pozwala na zmniejszenie wymiarów laptopa, wiec tu mamy jedynie 2x Thunderbolt 3 i 1 x USB 3.1 Typu C (urządzenie ładujemy za pomocą jednego tych trzech, dowolnie wybranego) oraz 3.5 mm gniazdo jack typu combo, czyli słuchawkowo/mikrofonowe. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie akcesoria jakich używamy na co dzień są do tego przystosowane i wystarczy spojrzeć na urządzenia do przechowywania danych, jak dyski przenośne czy pendrive’y, co wymusza na nas stosowanie adapterów. Jak już wspomniałem dwa, tj. USB-C do HDMI i USB-C do USB, są dostępne w zestawie, ale jeśli zapomnimy ich ze sobą zabrać, to mamy problem. Oczywiście zawsze możemy skorzystać z usług opartych na chmurze czy urządzeń Bluetooth i zdaję sobie sprawę, że tak wygląda przyszłość, ale mam wrażenie, że obecnie doświadczamy fazy przejściowej i nie do końca jesteśmy przygotowani na całkowicie odcięcie się od „przestarzałej technologii”.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.