FrazPC.pl

SteelSeries Arctis Pro+GameDAC - recenzja gamingowych słuchawek Hi-Res: Wstęp

SteelSeries to jeden z najbardziej renomowanych i uznanych producentów peryferiów dla graczy, który przez lata ciężkiej pracy zapewnił sobie dużą popularność w segmencie sprzętu klasy premium. Przyznam szczerze, że sam bardzo cenię produkty duńskiej firmy, zarówno ich myszki, jak i klawiatury, należą do jednych z moich ulubionych. Nieco inaczej było jednak ze słuchawkami, gdzie np. modele Syberia nie zawsze spełniały moje oczekiwania, szczególnie w kontekście wysokiej ceny, ale już wydana w ubiegłym roku seria Arctis wypada bardzo dobrze, a co ważne producent udowodnił, że umie uczyć się na błędach, wsłuchuje się w krytyczne opinie i w nowej serii poprawiono m.in. mechanizm samoregulującej się opaski, z którym w modelu Siberia V3 były problemy. Teraz natomiast SteelSeries postanowiło pójść na całość i rozszerzyło swoją ofertę o hi-endowy model Arctis Pro z modułem GameDAC, czyli dedykowanym USB DAC (Digital Audio Converter) Hi-Fi i wzmacniaczem, stworzonym specjalnie pod kątem gamingu na PC i PS4.

Zobacz zdjęcie

Producent chwali się, że jest to pierwszy gamingowy system audio z certyfikatem Hi-Res od Japanese Audio Society, który gwarantuje dźwięk Hi-Fi 96kHZ/24-bit. Oczywiście za wszelkiego rodzaju innowacje zawsze trzeba słono zapłacić i nie inaczej jest w tym przypadku, ponieważ Arctis Pro + GameDAC wyceniono na 1099 PLN. Wydawać może się to zawrotną sumą jak na headset słuchawkowy do gier, ale z drugiej strony nie jest to wcale jakaś rekordowa cena i sprzęt za podobną kwotę w swojej ofercie mają choćby Razer czy Asus, a że miałem okazję je testować, to mam porównanie. Poza tym, są to słuchawki skierowane do konkretnego grona odbiorców, czyli graczy, którzy nie zadowalają się półśrodkami i jeśli są w stanie wydać kilka tysięcy złotych na kartę graficzną, to czemu nie mieliby przywiązywać równie dużej wagi do oprawy audio. W tym przypadku otrzymujemy zaś pierwszy gamingowy headset Hi-Fi, który gwarantować ma szeroki zakres częstotliwości, niski poziom szumów oraz bardzo małe zakłócenia, ale co najważniejsze sprzęt high fidelity jest najbliższy temu, co wymyślili sobie muzycy czy projektanci dźwięku. Postanowiliśmy więc sprawdzić, ile w tym marketingu, a ile rzeczywistego przełożenia na doznania w trakcie użytkowania i czy słuchawki Arctis Pro rzeczywiście warte są swojej ceny (choć to akurat zawsze będzie subiektywną oceną).

Zobacz zdjęcie

Po tym nieco przydługim wstępie przejdźmy do rzeczy i na początek omówimy pudełko i jego zawartość. Sprzęt zapakowano w solidny karton składający się z dwóch części (ściągane wieko), który nie wyróżnia się niczym szczególnym, więc sprawdźmy od razu, co kryje w środku. Tam umieszczono oczywiście same słuchawki, które leżą wygodnie na plastikowej wytłoczce, a pod spodem znajdziemy mały kartonik z dodatkowymi elementami, tj. modułem GameDAC i jego kablem zasilającym USB, kablem słuchawkowym microUSB, adapterem mobilnym (z microUSB na minijack), kablem optycznym (Toslink), gąbką na mikrofon oraz instrukcją obsługi. W zestawie zabrakło mi jednak kabla minijack, tym bardziej, że stosowne gniazdo znajdziemy zarówno w słuchawkach, jak i DAC-u. Poza tym, w tej cenie spodziewać można było się jakichś dodatkowych gadżetów, choćby w postaci stojaka na słuchawki, etui czy dodatkowej, np. skórzanej, pary padów (takowe elementy dodaje choćby Asus do modelu ROG Centurion 7.1), więc w tym zakresie można być lekko rozczarowanym, tym bardziej, że SteelSeries posiada w swojej ofercie takie dodatki i każe sobie za nie całkiem słono płacić.

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.