FrazPC.pl

SteelSeries Arctis Pro+GameDAC - recenzja gamingowych słuchawek Hi-Res: Jakość dźwięku

Jakość dźwięku

W końcu dochodzimy do najważniejszej kwestii, czyli odpowiedzi na pytanie, jak to gra i jak się na tym gra. Do testów wykorzystałem takie produkcje, jak Star Wars Battlefront 2, Battlefield 1, Destiny 2, Project Cars 2, Assassin’s Creed Origins, Rainbow Six Siege oraz Nier: Automata. Wybór ten nie był przypadkowy, ponieważ są to tytuły charakteryzujące się znakomicie zrealizowanym audio. Jeśli zaś chodzi o muzykę, to posiłkowałem się głównie CD (w przeważającej ilości gatunki mocno gitarowe, jak hard rock, heavy metal, itp.), ale także streamingiem z serwisu Tidal, który zapewnia wsparcie dla wysokiej jakości bezstratnego streamingu Hi-Res (Hi-Fi 96kHZ/24-bit, natomiast w przypadku płyt jest to przeważnie 44.1kHZ/16-bit). Zanim przejdziemy do moich wrażeń z odsłuchu warto też wspomnieć, że oprócz DAC-a i wzmacniacza z renomowanym układem ESS Sabre 9018, w słuchawkach zastosowano przetworniki klasy premium z neodymowymi magnesami, reprodukujące dźwięk Hi-Res do 40 000 Hz, czyli niemal dwa razy więcej od większości standardowych słuchawek (22 000 Hz). Poza tym, specyfikacja wspomina także o 121 decybelach (dB) dynamicznego zakresu i -95dB współczynnika zawartości harmonicznych + szumu (Total Harmonic Distortion + Noise, THD + N) - całość wyraźnie zdaje się więc nawiązywać do urządzeń dedykowanych audiofilom.

Zobacz zdjęcie

Na pierwszy ogień poszły gry i już na starcie czekała mnie spora niespodzianka, ponieważ Arctis Pro zachwycają pod względem szczegółowości i mocy efektów wyrażanych basowymi dźwiękami, zachowując przy tym niezwykle zrównoważone brzmienie, które nie faworyzuje żadnego z pasm. Liczba detali, jaka dociera do naszych uszu, sprawia, że niektóre gry nabierają nowego wyrazu i w końcu jesteśmy w stanie docenić pracę włożoną przez dźwiękowców w ich tworzenie. Co istotne, w przypadku sieciowych shooterów bardzo dobrze i szczegółowo generowany jest sam głos, przez co nie mamy żadnych problemów ze zrozumieniem naszych rozmówców, nawet w trakcie największej zawieruchy na ekranie. Żadnych uwag nie mam także do pozycjonowania dźwięku i to nawet w zwykłym trybie 2.0, a włączenie dźwięku przestrzennego DTS sprawia, że scena wyraźnie się powiększa i jesteśmy w stanie wychwycić najmniejsze niuanse (np. nie tylko kroki przeciwnika, ale i powierzchnię po jakiej się porusza), ponieważ całość zyskuje na głębi, przez co jesteśmy w stanie lepiej określić nie tylko kierunek, ale i odległość dochodzących do nas dźwięków, zarówno w osi horyzontalnej, jak i wertykalnej. Poza tym, zastosowana technologia DTS Headphone:X w wersji 2.0 to moim zdaniem najlepsza na rynku emulacja dźwięku przestrzennego na słuchawkach stereo i charakteryzuje się ona najmniejszymi zniekształceniami, które tutaj w ogóle mi nie przeszkadzały (poprzednie modele stosowały pierwszą generację, gdzie było to bardziej dokuczliwe). Granie na tym headsecie to po prostu czysta przyjemność i od tej pory będzie to mój referencyjny sprzęt, który stawiać będę jako punkt odniesienia dla innych modeli.

Zobacz zdjęcie

Po urządzeniu za taką kwotę spodziewać można się jednak, że będzie dość uniwersalne i nadawać będzie się nie tylko do gier i filmów (tu słuchawki wypadają praktycznie równie dobrze), ale i do słuchania muzyki. Tak też jest w rzeczywistości i choć za cenę Arctis Pro+GameDAC kupić można już jakieś audiofilskie słuchawki, które pewnie zagrają lepiej od sprzętu SteelSeries, to jeśli chodzi o typowo gamingowe headsety, produkt Duńczyków to najwyższa klasa. Poza tym, lepiej sprawdzi się on w grach, a w cenie otrzymujemy bardzo dobry DAC ze świetnym układem ESS Sabre 9018. Jak już wspomniałem, słuchawki grają bardzo równo, neutralnie (czasem można odnieść wrażenie, że bas nieco wychodzi przed szereg, ale zauważyłem, że zależne jest to od pozycji słuchawek na naszej głowie), przez co bardzo dobrze sprawdza się praktycznie we wszystkich gatunkach. Bas jest sprężysty, mocny, ale nienachalny i nie zamula. Średnica dostarcza dużo szczegółów, natomiast soprany są czyste i nie kłują w uszy metalicznością czy sykliwością. Scena jest naprawdę spora, lekko oddalona od naszej głowy, a separacja pomiędzy instrumentami także wypada bardzo przyzwoicie (choć czasami przydałoby się nieco więcej powietrza). Całość gra bardzo klarownie i nie jest zawoalowana, co często ma miejsce w słuchawkach dla graczy,  poza tym charakteryzuje się dużą kulturą i spójnością brzmienia. Osoby przyzwyczajone do bardziej efektownego grania z ocieplonym brzmieniem na kształt litery V mogą nieco kręcić nosem, ale w odróżnieniu od grafiki, odbiór dźwięku zawsze ma bardziej subiektywny charakter. Pełny potencjał poczuć można tu zaś dopiero przy odpowiedniej jakości odsłuchiwanych materiałów (choć system nie jest bardzo wrażliwy na jakość nagrań), czyli w tym przypadku przy 96kHz/24-bit (różnica w stosunku do 44.1kHZ/16-bit jest słyszalna przede wszystkim w spokojniejszych, nie tak gęstych dźwiękowo utworach).

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.