FrazPC.pl

Xiaomi Mi In-Ear Headphones Pro HD - recenzja słuchawek

Dokanałowe słuchawki Xiaomi w momencie swojego debiutu na rynku wzbudziły sporą sensację, bo oferowały jakość wykonania i dźwięku, które kojarzone były raczej z kilkukrotnie droższymi modelami konkurentów. Z czasem jednak przywykliśmy do tego, że chiński producent dostarcza wysokiej klasy produkty w bardzo atrakcyjnej cenie i praktycznie zaczęliśmy już nawet tego od niego wymagać, a do tego konkurencja się zaostrzyła i słuchawki Xiaomi mają już sporo alternatyw, które także kuszą niską ceną. Kiedy więc nadarzyła się okazja, by sprawdzić jak wypada ostatni model dokanałówek tego producenta, nazwany Mi In-Ear Headphones Pro HD (choć spotkać można się z przeróżnymi nazwami - od V5, przez Piston V, aż po Hybrid Pro HD i Xiaomi powinno chyba jakoś usystematyzować nazewnictwo swoich słuchawek), byłem ciekaw, czy utrzymają wysoki poziom i dobrą passę firmy w tym segmencie rynku. Warto podkreślić, że wcześniej miałem dość długo do czynienia z modelami Piston V2.1, Piston V3 i Mi In-Ear Headphones Pro (Hybrid Iron), których recenzje przeczytacie na naszym portalu, więc interesowało mnie także jak wypadną na tle poprzedników.

Zobacz zdjęcie

Xiaomi nie bez przyczyny nazywane było "chińskim Apple", co wiąże się z wysoką jakością ich produktów, ale także z dbałością o szczegóły. Co prawda producent przyzwyczaił nas już do bardzo estetycznego pakowania swoich słuchawek, co nie zmienia faktu, że i tak element ten zasługuje na pochwały. Całość umieszczono w sztywnym eleganckim kartonie, w środku którego znajdziemy słuchawki w gustownym plastikowym pudełku z gumową szpulką, na którą możemy nawijać przewód Hybrid Pro HD (rozwiązanie dobrze znane praktycznie od pierwszych "Pistonków") oraz trzema dodatkowymi parami silikonowych tipsów w trzech różnych rozmiarach - XS, S i L ("emki" założone są domyślnie na słuchawki). Końcówki może nie są najgrubsze, ale mimo tego solidnie wykonane i testy rozciągania potwierdziły, że powinny naprawdę długo nam posłużyć. Szkoda jedynie, że Xiaomi nie zdecydowało się wciąż na dorzucenie do kompletu przynajmniej jednej pary piankowych tipsów i podwójnych typu Bi-Flange oraz spinki pozwalającej przypiąć kabel do ubrania. To jednak nie koniec atrakcji, ponieważ tym razem otrzymujemy dodatkowo materiałowe (welurowe) etui, które moim zdaniem jest praktyczniejsze od szpulki (nawijanie trwa zbyt długo). Zawartość zestawu jak na tę półką cenową jest więc naprawdę bogata, a jakość opakowania rzeczywiście nasuwa skojarzenia z produktami klasy premium.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Design w stosunku do modelu Hybrid Iron uległ drobnemu liftingowi i same kopułki posiadają teraz bardziej zaoblone kształty. Wciąż jednak otrzymujemy eleganckie wzornictwo i jakość, które potrafią zawstydzić wielokrotnie droższe produkty. Kopułki wykonane zostały z matowego stopu aluminium w srebrnym kolorze, a na ich zewnętrznych częściach zastosowano wzór "płyty CD" ze szlifowaną krawędzią dookoła. Metalowe są także pilot (tym razem tyczy się to także jego przycisków) oraz obudowa złącza minijack (to jest pozłacane i 4-polowe). Xiaomi nie zapomniało też o dwóch otworach odpowiedzialnych za wyrównanie ciśnienia akustycznego i metalowej siatce na tulejkach - warto dodać, że te są w standardowym rozmiarze, więc nie powinniśmy mieć problemu z wykorzystaniem innych tipsów niż te z kompletu.

Zobacz zdjęcie

Przewód to zaś element, który przeszedł sporą zmianę. Tym razem nie otrzymujemy bowiem kabla wykonanego z włókien Kevlaru i zamiast tego Xiaomi zdecydowało się na elastyczne gumopodobne tworzywo TPE, który jest przyjazne środowisku, odporne na temperatury i nietoksyczne (a przynajmniej tak przekonuje producent). Nie wiem jak wpłynie to na jego wytrzymałość (w czasie testów sprawiał wrażenie dość solidnego), ale na pewno przełożyło się to na zmniejszenie efektu mikrofonowego (ten praktycznie nie istnieje) oraz nieplątanie się przewodu, więc generalnie zmianę można uznać na plus.

 Zobacz zdjęcie

Świetnie sprawuje się też metalowy pilot, który otrzymał 3 spore, dobrze wyczuwalne i przyjemnie klikające przyciski, ale nie rozumiem czemu pozbawiono je wszelkich oznaczeń - zdaję sobie sprawę, że z czasem korzystamy z nich intuicyjnie, ale początkowo stanowić to może pewien problem. Pochwalić muszę również dodatkowe gumowe zabezpieczenie kabla przy złączu minijack (zapobiega to jego przecieraniu) oraz wyprowadzenie przewodów z kopułek w długich plastikowych osłonkach i jeśli czegokolwiek mi tu zabrakło, to najpewniej może ściągacza do kabla.

Zobacz zdjęcie

Wzornictwo to już kwestia gustu i osobiście wolę bardziej kanciaste kształty Mi In-Ear Headphones Pro (bez HD), co nie zmienia faktu, że słuchawki prezentują się bardzo dobrze, a jakość wykonania, zarówno jeśli chodzi o zastosowane materiały, jak i spasowanie, stoi na najwyższym poziomie. Chińczycy zadbali także o ergonomię i zastosowali tu bardzo podobny system jak w poprzednich modelach, z ustawionymi pod kątem tulejkami, przez co wygodniej leżą w uszach. Słuchawki są nie tylko bardzo komfortowe w trakcie długiego użytkowania (nie odczuwałem zmęczenia nawet w trakcie 2-godzinnych sesji, ale trzeba pamiętać o dobrym doborze tipsów), ale i dobrze izolują nas od otoczenia.

Zobacz zdjęcie

Zanim przejdę do oceny brzmienia tych słuchawek, wypadałoby także napisać kilka słów o zastosowanych przez producenta technologiach i rozwiązaniach. Mi In-Ear Headphones Pro HD wyposażone zostały w dwa rodzaje przetworników - większy podwójny dynamiczny z grafenową membraną, który odpowiada za niskie i średnie tony oraz armaturowy generujący soprany. Takie rozwiązanie zdaniem producenta pozwala uzyskać spójne gładkie i bogate w szczegóły naturalne brzmienie. Czy tak jest w rzeczywistości?

Zobacz zdjęcie

Mi In-Ear Headphones Pro HD dostarczają naturalny dźwięk ze szczegółową i klarowną górą oraz wygładzonymi niższymi tonami, a całość przekłada się na muzykalne i spójnie brzmienie. Zacznijmy od dołu, ponieważ w stosunku do poprzednika basów jest tu zdecydowanie mniej, przez co nie zalewają one już tak bardzo pozostałych pasm i lepiej trzymane są w ryzach. Basowe granie ma wprawdzie sporą grupę zwolenników, ale te osoby z góry odsyłam po model Mi In-Ear Headphones Pro, który wciąż znajduje się w ofercie Xiaomi. Niskie tony w Pro HD wciąż jednak wypadają bardzo dobrze, oferując solidne kopnięcie w mid-basie i głębię w sub-basie. Tym razem pasmo to jest jednak nieco sztywniejsze, bardziej zwarte, nic się nie rozlewa i nie dudni, a jednocześnie ociepla całość brzmienia.

Zobacz zdjęcie

Średnica dostarcza czyste ciepłe wokale, pozbawione nieprzyjemnej szorstkości i kartonowego brzmienia. Jest bardziej wyostrzona niż w Hybrid Iron i dostarcza więcej detali, choć wydaje się być lekko wycofana. Soprany z kolei są jasne, szczegółowe i o naprawdę wysokiej rozdzielczości, ale ich ostry charakter sprawia, że przy najwyższych tonach mogą generować kłujące dźwięki i lekkie sybilanty.

Scena wypada lepiej niż przyzwoicie i zapewnia dobrą przestrzenność, wychodząc wyraźnie poza obszar naszej głowy (co przekłada się też na zniwelowanie efektu bólu głowy podczas długich sesji). Separacja pomiędzy instrumentami jest zaś wystarczająca, przez co nawet gęste utwory nie tworzą ściany dźwięku (choć sporo zależy tu też o realizacji samych kawałków).

W ostatecznym rozrachunku otrzymujemy więc świetne uniwersalne i lekkie brzmienie, które sprawdza się niemal we wszystkich gatunkach muzycznych, choć fani "elektroniki" mogą trochę kręcić nosem na zbyt mało basu. Co jednak istotne, Xiaomi po raz kolejny dostarczyło słuchawki, które grają wyraźnie odmiennie od poprzedników i ponownie nie zawiodło w tym aspekcie. Nie będę rozpisywał się na temat mikrofonu, ponieważ ten dobrze wywiązuje się z powierzonej roli umożliwiając bezproblemową komunikację z rozmówcami.  

Zobacz zdjęcie

Podsumowując, słuchawki Xiaomi Mi In-Ear Headphones Pro HD to kolejny bardzo dobry model "dokanałówek" w ofercie chińskiego producenta. Sam się dziwię, że po raz kolejny dałem się tak pozytywnie zaskoczyć, zarówno w kwestii wykonania, dodatków, jak i oczywiście samego brzmienia. Wydaje się więc, że model Pro HD jest w stanie trafić w gusta szerszego grona odbiorców niż poprzednik (choć może się mylę, ponieważ fanów rozrywkowego basowego grania jest naprawdę sporo). Ja obecnie korzystam z obu modeli (w zależności od tego, czego słucham) i generalnie wbrew temu, co sugerować może nazwa, Mi In-Ear Headphones Pro HD nie należy traktować jako lepszej wersji Mi In-Ear Headphones Pro, a raczej jako dopełnienie oferty Xiaomi (na co wskazuje sam producent, posiadając w ofercie oba modele).

orientacyjna cena: ok. 83 PLN (słuchawki w tej naprawdę atrakcyjnej cenie kupić można w sklepie GearBest, zamawiając je z polskiego magazynu, G-W-4, w TYM miejscu)

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

+ jakość wykonania
+ jakość dźwięku
+ wysokiej klasy materiały
+ ergonomia
+ dodatki w zestawie
+ elegancki design
+ cena
 
- brak spinki i piankowych tipsów w zestawie
 
 
Sprzęt do testów dostarczył:
Zobacz zdjęcie
Autor recenzji: Daniel Górecki
Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.