FrazPC.pl

Motorola Moto X4 - recenzja

Swego czasu Motorola i Nokia były synonimami telefonów komórkowych, bijąc wszelkie rekordy sprzedaży, ale od dłuższego czasu obie marki średnio radzą sobie na rynku smartfonów. Co więcej, amerykańskie przedsiębiorstwo już dawno straciło niezależność i po krótkiej przygodzie z Google, obecnie należy do chińskiego giganta Lenovo (obecne słuchawki Nokia to również urządzenia tworzone przez inną firmę, w tym przypadku HMD Global). W ostatnich latach popularne "Motki" nie radzą sobie najlepiej, ich sprzedaż napędzana jest głównie przez budżetowe modele z serii G i E, a pomimo starań producenta, choćby w postaci modułowej linii Z, jego smartfony z wyższych półek nie potrafią nawiązać równorzędnej walki z takimi gigantami, jak Samsung czy konkurentami z Chin w postaci Huawei czy Xiaomi. Czy to się w końcu zmieni? Właśnie jestem po testach Moto X4 i postaram się Was przekonać, dlaczego warto sięgnąć po ten produkt.

Zobacz zdjęcie

Design i wykonanie

Co prawda seria X swego czasu była flagową Motoroli, ale od jakiegoś czasu zepchnięta została do średniej półki, a jej rolę przejęła seria Z. X4 zachował jednak pewne cechy i rodowód pierwszych modeli z tej rodziny, co oznacza, że otrzymujemy sprzęt cechujący się zastosowaniem wysokiej klasy materiałów. Jego obudowa wykonana została ze szkła (Corning Gorilla Glass 3 z Native Damage Resistance), pomiędzy którym umieszczono metalową ramkę - taka kombinacja jest typowa dla sprzętów klasy premium. Smartfon prezentuje się naprawdę stylowo, aczkolwiek pedanci nie obejdą się bez ciągłego wycierania szklanych powierzchni ściereczką, ponieważ tylny panel ma tendencję do palcowania, przez co nieustannie jest pomazany. Kolejnym dużym plusem jest certyfikat IP68, co oznacza, że telefon jest zarówno pyło-, jak i wodoszczelny. Tylny panel kryje duży wystający moduł podwójnego aparatu z podwójną lampą LED. Najwyraźniej producent doszedł do wniosku, że jeśli nie udało mu się sprawić, by element ten licował z obudową, to lepiej go dodatkowo podkreślić i efekt jest naprawdę oryginalny. Nieco poniżej umieszczono "nietoperza", czyli logo Moto, a bliżej krawędzi widoczny jest mały otwór, w którym kryje się mikrofon.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Na froncie w oczy rzucają się grube ramki wokół ekranu, co w dobie współczesnych, niemal bezramkowych konstrukcji, nie prezentuje się najnowocześniej, ale wiele osób zapewne ucieszy zachowanie tradycyjnych proporcji ekranu, czyli 16:9. Pod wyświetlaczem umieszczono owalny czytnik linii papilarnych, który nie tylko prezentuje się lepiej od wcześniej stosowanego przez Motorolę kwadratowego skanera, ale też działa naprawdę szybko i precyzyjnie. Obok niego znajdziemy drugi mikrofon, wykorzystywany podczas rozmów. Na górnej ramce umieszczono zaś przedni aparat, dedykowaną mu lampę LED (wciąż dość rzadki widok), typowy zestaw sensorów (zbliżeniowy i światła) oraz głośnik do rozmów, pod którym widnieje logo Moto.

Zobacz zdjęcie

O ile lewa krawędź jest całkowicie gładka, to po przeciwnej stronie znajdziemy przyciski do regulacji głośności (oddzielone) oraz Power z wyraźnym prążkowaniem, przez co jest dobrze w wyczuwalny, kiedy próbujemy wybudzić telefon po omacku. Dolna część metalowej ramki kryje port USB typu C oraz złącze słuchawkowe minijack, a górna kolejny mikrofon oraz tackę na kartę SIM i pamięci microSD.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Smartfon prezentuje się naprawdę elegancko (co po części jest zasługą czarnej wersji kolorystycznej, jaką otrzymaliśmy do recenzji), a jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie elementy są ze sobą perfekcyjnie spasowane, a trwałość zastosowanych materiałów także nie budzi żadnych zastrzeżeń. Przyznam szczerze, że wytrzymałość konstrukcji Moto X4 okazała się dla mnie dużą niespodzianką, ponieważ telefon nie miał ze mną łatwej przeprawy i kilkukrotnie upuszczałem go w trakcie testów na twarde powierzchnie (płytki, panele) i ku mojemu zdziwieniu (szczególnie w kontekście szkła) wyszedł z tego bez szwanku. Tu objawia się jednak jego pewna wada w zakresie ergonomii, ponieważ moje “przygody” spowodowane są śliską obudową. Kiedy uda nam się jednak pewnie chwycić urządzenie, to okazuje się, że to bardzo wygodnie leży w dłoni, a to za sprawą zaokrąglonego tylnego panelu, obłych krawędzi i relatywnie cienkiego profilu (8 mm).

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Ekran

Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej wyświetlaczowi Moto X4. Otrzymujemy 5,2-calowy ekran o rozdzielczości Full HD (1920x1080 pikseli), co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 424 ppi. Wartość ta gwarantuje wyraźny i ostry obraz. Żałuję jednak, że Motorola zdecydowała się na panel LCD IPS (LTPS ) zamiast AMOLED, przez co czerń nie jest tak głęboka, a kontrast nie robi większego wrażenia. Przyczepić mogę się także do zbyt chłodnej temperatury kolorów, przez co biel wyraźnie wpada w niebieskie odcienie. Niemniej jednak, kąty widzenia są świetne (178° zarówno w pionie, jak i poziomie), a minimalna oraz maksymalna wartość jasności pozwalają na swobodne czytanie odpowiednio po ciemku oraz przy intensywnym świetle słonecznym. Kolory także są nieco podkręcone (bardziej intensywne od naturalnych), a użytkownicy otrzymują dwa tryby ekranu - Standardowy i Jaskrawy. Wyświetlacz tego modelu może nie imponuje parametrami i jakością obrazu, ale w tej klasie zdaje się być jak najbardziej satysfakcjonujący.  

Zobacz zdjęcie

Wydajność

Pora zajrzeć pod maskę Moto X4 i bliżej przyjrzeć się specyfikacji tego modelu. Jego sercem jest 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 630 (8x Cortex-A53 o taktowaniu do 2,2 GHz), który wspomagany jest przez 3 GB pamięci RAM, ale na rynku znaleźć można także 4 GB wariant, a nawet wersję z 6 GB pamięci operacyjnej na pokładzie (na próżno jednak takowych szukać w oficjalnej polskiej dystrybucji, ale zawsze można ratować się importem). Jest to bardzo dobra konfiguracja jak na średniaka i przekłada się na szybkie i sprawne działanie nie tylko interfejsu i systemu, ale również większości, nawet bardziej wymagających, gier i aplikacji. Co prawda, jeśli przesiądziemy się z jakiegoś flagowego urządzenia, to odczujemy, że programy uruchamiają się wolniej, a aplikacje nie są tak długo podtrzymywane w tle, ale i tak jestem pod wrażeniem optymalizacji poczynionych przez Motorole, ponieważ całość działa niezwykle płynnie i w codziennym użytkowaniu sprawdza się wyśmienicie.

Pochwalić mogę również kulturę pracy Moto X4, ponieważ smartfon nie nagrzewa się przesadnie nawet podczas dużego obciążenia, przez co korzystanie z niego nawet w upalne dni (których ostatnio nie brakowało) nie powoduje żadnego dyskomfortu. Jeśli zaś 32 GB pamięci na dane (modele z większą ilością RAM posiadają 64 GB pamięci wewnętrznej) z czego 21 GB udostępnionych użytkownikowi okaże się niewystarczające, to zawsze możemy skorzystać z karty pamięci microSD (obsługiwane do 2 TB). Testy syntetyczne tylko potwierdzają wysoką wydajność Moto X4 (oczywiście jak na sprzęt z tej półki cenowej), deklasując większość "chińczyków" bazujących na MediaTekach.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Od lewej: Antutu, Geekbench i 3DMark (Sling Shot Extreme)

Bateria

Bateria to z kolei element, który może nie jest dużym rozczarowaniem, ale wypada po prostu przeciętnie. Akumulator o pojemności 3000 mAh wystarcza na jakieś 4-5 godzin pracy na wyświetlaczu (Screen on Time), co nie robi żadnego wrażenia, ale przy standardowym użytkowaniu pozwala bez większych problemów przetrwać cały dzień bez konieczności ładowania. Jeśli jednak poszalejemy z jasnością ekranu i transmisją danych, to sytuacja może zmusić nas do podładowania sprzętu w międzyczasie. Na szczęście producent nie zapomniał o technologii szybkiego ładowania i dzięki Turbo Charge (Quick Charge 4 w wydaniu Motoroli) jesteśmy w stanie napełnić od 0% do 30% pojemności akumulatora w 15 minut, a pełny cykl trwa ok. półtorej godziny. Co istotne, stosowną ładowarkę z obsługą tej techniki otrzymujemy w zestawie.

Zobacz zdjęcie

Aparat

Bardzo istotnym aspektem współczesnych smartfonów są ich możliwości fotograficzne, ponieważ urządzenia te praktycznie zastępują większości osób aparaty. Moto X4 posiada podwójny aparat tylny składający się z 12 MP sensora głównego z przysłoną f/2.0 oraz 8 MP sensora pomocniczego z przysłoną f/2.2 i szerokim kątem (120°). Ten moduł wspierany jest przez podwójną lampę LED. Jakość zdjęć jest naprawdę dobra i w tym segmencie jakiekolwiek narzekanie byłoby przesadą. Otrzymujemy szczegółowe fotografie o dość intensywnych kolorach bez przesadnego wyostrzenia, które często spotykane jest w tańszych modelach. Przy dobrych warunkach oświetleniowych możemy liczyć na przyzwoitą ekspozycję (choć zdarza się niedostateczne doświetlanie zdjęć) i zakres tonalny (automatyczny HDR świetnie wywiązuje się ze swojego zadania). Telefon nie ma także problemów z fokusowaniem się na obiektach, co robi szybko i sprawnie. Przyczepić muszę się jednak do wyraźnego spadku jakości zdjęć przy słabszym oświetleniu, co objawia się mocnym zaszumieniem i "wypraniem" kolorów.  

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zdjęcia przy słabym oświetleniu

Otrzymujemy tu również popularny w ostatnim czasie tryb portretowy, który rozmywa tło, ale ten pozostawia nieco do życzenia i relatywnie często zdarza mu się zbyt mocno odcinać zarys obiektu lub nakładać na niego blur. Niemniej jednak, pozwala uzyskać pożądany efekt i generalnie zaliczyć można go na plus (choć wymaga jeszcze szlifów). Dodatkowo, szerokokątny obiektyw umożliwia uchwycenie wyraźnie większego kadru, kiedy jest taka potrzeba, szkoda jedynie, że wiąże się to ze sporym zniekształceniem obrazu w postaci tzw. rybiego oka (tutaj LG radzi sobie wyraźnie lepiej). Warto też wspomnieć, że w aplikacji otrzymujemy wsparcie ze strony sztucznej inteligencji w postaci rozpoznawania obiektów i propozycji linków (np. do allegro) - działa to naprawdę skutecznie i system rzadko się myli.  Ciekawą nowością jest też tryb Kolor spotowy, gdzie wybieramy jedną barwę, która zachowana będzie na czarno-białej fotografii (np. czerwone maki). Nie zabrakło również trybu manualnego, panoramy czy filtrów twarzy (specjalne maski zakładane na naszą twarz, itp.).

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Z lewej tryb portretowy, z prawej bez rozmycia

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Z lewej szeroki kąt, z prawej standardowy

Przednia kamerka to mocna strona Moto X4, ponieważ 16 MP sensor z obiektywem f/2.0 i własną diodą doświetlającą oferuje przyzwoitej jakości fotografie, których nie musimy się wstydzić w mediach społecznościowych (fani Instagrama będą usatysfakcjonowani), choć dość często wystepują tu problemy z ostrością.

Zobacz zdjęcie

Jeśli zaś chodzi o filmy, to główny aparat nagrywa wideo 4K w 30 kl./s, szerokokątny Full HD w 60 kl./s, a przednia kamerka Full HD w 30 kl./s. Nie uświadczymy tu optycznej stabilizacji obrazu, ale ta rzadko spotykana jest w smartfonach do 1500 PLN. Filmy w rozdzielczości 2160p prezentują się bardzo dobrze, szczególnie pod względem szczegółowości i ostrości, niemniej jednak brak OIS sprawia, że lepiej ograniczać się do dość statycznych ujęć.

System

W momencie testowania przeze mnie Moto X4 dostępna była już aktualizacja systemu do wersji Android 8.0 Oreo, więc smartfon działa w oparciu o najnowszą wersją OS od Google. Co istotne, system nie jest zaśmiecony przez aplikacje typu bloatware, a Motorola pokusiła się jedynie o instalację dwóch dodatkowych apek, czyli Outlooka oraz Linkedln. Producent zaimplementował także liczne pomocnicze gesty, np. wykorzystywane na skanerze linii papilarnych, które zastępują przyciski nawigacyjne, wykonanie zrzutu ekranu przez przytrzymanie 3 palców na ekranie, włączenie latarki przez potrząsanie telefonem czy aparatu przez jego obracanie. Warto też wspomnieć o Ekranie Moto, czyli możliwości wyświetlania powiadomień, godziny i daty po wygaszeniu wyświetlacza czy opcji Uważny Ekran (ekran jest tak długo wybudzony, jak długo na niego patrzymy) oraz Ekran Nocny (redukuje emisję niebieskiego światła). Szkoda tylko, że polecenia głosowe Moto nie wspierają języka polskiego. Co istotne, wszystko jest logicznie posegregowane i intuicyjne w użytkowaniu.

Zobacz zdjęcie

Osprzęt

Na koniec pozostało jeszcze kilka pomniejszych kwestii. I tak, jakość dźwięku ze złącza słuchawkowego jest przyzwoita i nie wyróżnia się niczym szczególnym. Głośnik gra zaś zaskakująco dobrze, w czym zasługę ma umieszczenie go na froncie, ale wyraźnie odstaje od zestawów stereo spotykanych przeważnie w droższych modelach. Nie można także narzekać na rozmowy, które po obu stronach słuchawki są wyraźne i pozbawione zakłóceń. Nie odnotowałem też żadnych problemów z łącznościami Bluetooth, Wi-Fi i NFC, a GPS działa poprawnie i szybko łapie fixa. Mówiąc jednym zdaniem, nie ma czego się przyczepić.

Zobacz zdjęcie

Podsumowanie

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, Motorola Moto X4 bardzo przypadła mi do gustu i to pomimo faktu, że telefon ten nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Ba, jego design odstaje od współczesnych standardów (mówimy o grubych ramkach), czas pracy na baterii mógłby być dłuższy, a chyba żaden z aspektów nie wywołuje tu jakiś zachwytów. Niemniej jednak, to bardzo solidny smartfon, który nie zawodzi praktycznie w żadnej kwestii, a poza tym otrzymujemy wykonanie klasy premium, solidną wydajność, dobry aparat oraz dopracowany i dobrze zoptymalizowany system, który sprawia, że korzystanie z urządzenia to czysta przyjemność. Do tego cena tego urządzenia (można go kupić nawet za 1299 PLN) wydaje się być bardzo uczciwa i adekwatna do oferowanych możliwości. Jeśli więc szukacie sprzętu ze średniej półki, to Moto X4 jest godne polecenia i warto wziąć je pod uwagę jako alternatywę dla typowych "chińczyków".      

orientacyjna cena: 1299 PLN

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

+ stylowy design
+ solidne wykonanie
+ wodoodporność (IP68)
+ USB typu C
+ sprawny czytnik linii papilarnych
+ czysty i świetnie zoptymalizowany system
+ satysfakcjonująca wydajność
+ dobry wyświetlacz (choć o nieco zbyt chłodnej temperaturze kolorów)
+ aparat pozwala uzyskać naprawdę dobrej jakości fotografie
 
- przeciętna czas pracy na baterii
- grube ramki
- aparat nienajlepiej radzi sobie przy słabych warunkach oświetleniowych, a tryb portretowy pozostawia nieco do życzenia
 
 
Sprzęt do testów dostarczyła firma:
 
Zobacz zdjęcie
Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.