FrazPC.pl

Roccat Khan AIMO i Horde AIMO - test słuchawek Hi-Res i klawiatury Membranical: Roccat Horde AIMO

Roccat Horde AIMO

Drugi produkt Roccata, jaki trafił w moje ręce, to klawiatura membranowa Horde AIMO dla wymagających graczy. Zdaję sobie sprawę, że ostatnio panuje moda na "mechaniki", które często uznawane są za jedyny słuszny wybór, jeśli chodzi o klawiatury z górnej półki i mam wrażenie, że przez to trudno obecnie o wysokiej klasy "membranówkę". Nie każdy jednak lubi mechaniczne przełączniki, co ma związek z bardzo głośnym klikiem większości tego typu switchy, dlatego też niemiecki producent postanowił przygotować ciekawą alternatywę.

Zobacz zdjęcie

Horde AIMO nie posiada typowych membranowych przełączników, jakie znajdziemy w najtańszych konstrukcjach, ale klawisze Membranical, które zapewniać mają zalety rozwiązań mechanicznych i membranowych. Nie jest to pierwsza próba tworzenia hybrydowych przełączników i warto przywołać tu choćby klawiaturę Razer Ornata z mecha-membranowymi przełącznikami czy też model Logitech G213 Prodigy z "mecha-kopułkami" (mecha-dome). Tutaj także producent obiecuje, że otrzymamy „wyraźne czucie” w trakcie wciskania klawiszy, które wyróżnia mechaniczne przełączniki oraz miękki amortyzowany feeling membranówek. Jak rozwiązanie to wypada w boju? Przekonacie się z naszego testu.

Zobacz zdjęcie

Wykonanie i ergonomia

Roccat ponownie nie rozpieszcza nas, jeżeli chodzi o zawartość opakowania, ponieważ na zestaw składają się jedynie klawiatura, podkładka pod nadgarstki, naklejki z logiem producenta oraz instrukcja obsługi, która robi też za plakat z logiem producenta. Jeśli liczyliście więc na jakieś dodatkowe nasadki, kluczyk do ich wyciągania czy odpinany kabel, to nic z tego, ale w gruncie rzeczy dostajemy wszystko, co najważniejsze - czytaj: naklejki :)

Zobacz zdjęcie

Pod względem designu Horde AIMO kupił mnie od samego początku. Sprzęt prezentuje się nowocześnie, a przy tym nie przesadzono z "gamingową agresywnością". Klawiatura, pomimo dość nietypowego kształtu z licznymi wstawkami, który odchodzi od typowego prostokąta, prezentuje się stylowo, a co więcej wygląda równie dobrze z podkładką pod nadgarstki, jak i bez niej. Otrzymujemy średnich rozmiarów konstrukcję (235 x 530 x 42 mm) ważącą 1,1 kg i utrzymaną w całości w czarnej kolorystyce, wykonaną w przeważającej części z twardego, bardzo solidnego matowego plastiku, który gdzieniegdzie ozdobiono błyszczącymi wstawkami. Takie rozwiązanie nie tylko sprawdza się stylistycznie, ale i jest niezwykle praktyczne, ponieważ matowy plastik nie zbiera odcisków palców i brudu tak bardzo jak gumowane powierzchnie, a nie rysuje się też tak łatwo jak fortepianowa czerń. Jeśli zaś chodzi o logotypy, to producent ograniczył się do nazwy modelu w prawym dolnym rogu oraz tłoczonego loga Roccat na podkładce.

Zobacz zdjęcie

Kolejnym elementem wyróżniającym Horde AIMO jest wyspowy układ klawiszy. Tego typu klawiatury kojarzone są raczej z laptopami lub biurowymi modelami, ponieważ są wygodniejsze w pisaniu ze względu wyraźnie oddzielenie od siebie klawiszy, które przeważnie są też bardziej płaskie i charakteryzują się płynną pracą. Muszę przyznać, że takie rozwiązanie w gamingowym sprzęcie było dla mnie niespodzianką, ale jak najbardziej pozytywną, ponieważ mało kto korzysta z klawiatury tylko do grania, przez co produkt Roccata zyskuje na uniwersalności (moim zdaniem wyspowy układ świetnie sprawdza się nie tylko w codziennej pracy, ale i w grach).

Zobacz zdjęcie

Nie można także zapomnieć o podkładce pod nadgarstki, czyli elemencie często pomijanym przez innych producentów, który potrafi bardzo korzystnie wpływać na ergonomię pracy. Co warto podkreślić, średniej wysokości profil Horde AIMO sprawia, że wygodnie można z niej korzystać i bez tego dodatku, ale na dłuższą metę podpórka zdecydowanie się przydaje, odciążając nasze nadgarstki w czasie męczących maratonów gamingowych. Co prawda za wzór tego typu rozwiązań uznaję miękkie podkładki dołączane do klawiatur Razera, ale realizacja tego aspektu przez Roccata przeprowadzona została naprawdę dobrze i zaliczyć trzeba go na spory plus, jeśli chodzi o wygodę korzystania z klawiatury.

Zobacz zdjęcie

Same keycapsy są typowych rozmiarów i pokryto je bardzo cienką warstwą gumowanego tworzywa, które poprawia przyczepność, zapobiegając ślizganiu się palców. Co istotne, zastosowany materiał nie zbiera tak mocno odcisków palców jak typowa guma i wydaje się, że nie będzie miał tendencji do ścierania i łuszczenia, choć aby stwierdzić to kategorycznie, testy musiałyby trwać wiele miesięcy. Nasadki są nieco profilowane (dość płytkie wklęśnięcie), a ich krawędzie delikatnie zaokrąglone. Dodatkowo dolny rząd klawiszy od prawego do lewego CTRL jest zaokrąglony i pochylony w stronę dolnej krawędzi, więc wygodnie dociska się go kciukiem. Wszystkie oznaczenia są wycinane laserowo, więc nie ma opcji ich wytarcia, a zastosowana czcionka jest czytelna. Poza tym, producent postawił na chyba najbardziej lubiany amerykański układ klawiszy (z długim shiftem i backspacem), co sprawia, że nie musimy się do niego przyzwyczajać i przesiadka na nowy sprzęt jest bezproblemowa. Warto wspomnieć, że kwadratowy profil jest odporny na zabrudzenia i nie wymaga wielu zabiegów konserwacyjnych, a klawisze średniej wysokości z czytelną i ładną czcionką łatwo rozpoznawalne.

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

Nie zabrakło tu również dodatkowych klawiszy i z lewej strony umieszczono 5 (M1-M5) dedykowanych makrom, a na górnej krawędzi prawej strony umieszczono cały rząd przycisków multimedialnych i nie tylko, zakończonych sporych rozmiarów pokrętłem. Pierwsze cztery działają niezależnie po wciśnięciu (odtwarzaj/pauza, wstecz, do przodu i wyciszenie), kolejne zaś (głośność dźwięku, głośność mikrofonu, jasność podświetlenia, kolor podświetlenia, efekt podświetlenia, przełączanie pomiędzy aplikacjami)  regulujemy wspomnianym pokrętłem. Pokrętło z wyczuwalnym skokiem ma pełen zakres obrotu w 360° i zapewnia precyzyjną kontrolę. Jest ono także w pełni zgodne z funkcją Windows 10 Dial, a to sprawia, że Horde AIMO jest pierwszą klawiaturą na rynku z taką możliwością. Windows 10 Dial domyślnie przypisane jest do ostatniego przycisku, który możemy jednak samodzielnie skonfigurować, przypisując wybrane przez siebie funkcje dla obrotu zgodnie z ruchem wskazówek zegara i w odwrotną stronę. Muszę przyznać, że rozwiązanie to sprawdza się świetnie i bardziej przypadło mi do gustu niż zwykle przyciski multimedialne (o kombinacjach z funkcyjnym nie wspominając).

Zobacz zdjęcie

Zaglądając pod spód dostrzeżemy aż 6 gumowych podkładek antypoślizgowych, które wzorowo wywiązują się ze swojego zadania. Ogumowanie otrzymały także nóżki do regulacji kąta nachylenia (te zapewniają tylko jednostopniową regulację) oraz podkładka pod nadgarstki, więc producent nie zapomniał o żadnym z elementów. Kabel o długości 1,8 m zabezpieczono natomiast solidnym materiałowym oplotem w czarnym kolorze.

Zobacz zdjęcie

Zobacz zdjęcie

Horde AIMO pod względem wykonania wypada bardzo dobrze, ponieważ wszystkie elementy są idealnie spasowane, nic nie skrzypi i nie ugina się nawet pod mocnym naciskiem. Konstrukcja jest naprawdę sztywna, co zawdzięcza metalowej płycie we wnętrzu (stąd też i taka waga urządzenia), przez co całość sprawia wrażenie naprawdę solidnego produktu.    

Funkcje dodatkowe i oprogramowanie

Niemiecki producent chwali się na stronie, że jego inżynierowie “opracowali zaawansowany algorytm wykorzystujący najnowsze osiągnięcia w dziedzinie mapowania klawiszy i stworzyli niespotykane rozwiązanie anti-ghostingowe. Dzięki niemu gracz może wcisnąć dowolną liczbę klawiszy naraz i wszystkie zostaną bezbłędnie zarejestrowane." Nie jest to jednak do końca prawda, ponieważ klawiatura nie posiada NKRO i choć nie ma problemów z jednoczesnym wciskaniem klawiszy w strefie WSAD, tak już z tymi oddalonymi nie było tak pięknie. Problem z ich rejestrowaniem występował jednak tylko w testach syntetycznych i w praktyce nie miałem z tym kłopotów.

Zobacz zdjęcie

Klawiatura Horde, jak inne peryferia Roccata z rodziny AIMO, posiada modyfikowalne podświetlenie RGB, które może wyświetlić 16,8 mln kolorów w szerokim wachlarzu efektów. Technologia AIMO w żywy sposób reaguje na aktywność użytkownika i działa to w ten sposób, że gdy np. w czasie gry jesteśmy bezpieczni, klawisze podświetlane są na zielono, a w momencie walki na czerwono. Ot, taki bajer, który pozwala także zsynchronizować podświetlenie wszystkich naszych akcesoriów z serii AIMO.

Zobacz zdjęcie

Klawiatura korzysta z tej samej aplikacji co słuchawki i inne peryferia tego producenta, czyli Roccat Swarm (cieszy fakt, że nie trzeba instalować dodatkowego oprogramowania dla każdego sprzętu). Ta jest przejrzysta i intuicyjna, a do tego nie stanowi większego obciążenia dla komputera, ale szkoda, że wciąż występują z nią te same problemy, co jeszcze w zeszłym roku, czyli nieprzetłumaczone kwestie czy błąd, który sprawia, że w miejscu, gdzie powinny być opcje do zatwierdzenia lub anulowania ustawień, w moim przypadku wyświetlane były komunikaty "@Roccat: Not Existing (Message)".

Zobacz zdjęcie

Ustawienia dedykowane Horde AIMO podzielono na 3 zakładki. W pierwszej (Funkcje) znajdują się ogólne opcje, jak efekty dźwiękowe dla kliknięć klawisza, szybkość migania kursora czy powtarzania znaku w momencie przytrzymania przycisku - o dziwo, zabrakło opcji blokady przycisku Windows. W drugiej otrzymujemy standardowe przypisywanie funkcji do przycisków, w tym alternatywne akcje związane z funkcją Easy-Shift. Oczywiście nie zabrakło też funkcji multimedialnych, systemowych, makr dla dedykowanych im klawiszy czy nawet licznika odmierzającego czas odnowienia umiejętności czy czaru. Tutaj znajduje się także menadżer makr, który nie jest jednak zbyt zaawansowany i nie pozwala na takie atrakcje jak rejestrowanie ruchów myszki. Trzecia zakładka to omawiane już opcje podświetlenia, gdzie wybieramy jeden z efektów (AIMO, fala, wąż, pełne podświetlenie i dwa rodzaju bicia serca), ustalamy jego jasność, szybkość i dobieramy kolor z palety RGB. Jest też możliwość personalizacji podświetlenia w ramach 6 wyodrębnionych stref (niestety nie mamy pełnej kontroli nad każdym przyciskiem z osobna). A jeśli już jesteśmy przy tym elemencie, to brak diody pod każdym klawiszem sprawia, że iluminacja nie jest tak równomierna, jak byśmy sobie tego życzyli, a jej maksymalna jasność także pozostawia nieco do życzenia.

Zobacz zdjęcie

Poza tym możemy zainstalować na naszym urządzeniu mobilnym aplikację Swarm Connect, która sprawi, że uzyskamy na nim wgląd w nasze statystyki dotyczące działania komputera. Co więcej, za pomocą smartfona/tabletu będziemy mogli wprowadzać wszelkie zmiany profili czy podświetlenia. Funkcja AlienFX, którą opracowano we współpracy Roccata z Alienware, umożliwia zaś tworzenie nowych efektów świetlnych, zależnych od działań w grze, a całości dopełnia Talk FX, czyli kolejny system interpretujący wydarzenia na ekranie i przenoszący je na efekty świetlne naszego urządzenia. Możliwości jest więc sporo, ale tak naprawdę są to tylko ciekawostki, ponieważ bardzo rzadko spoglądamy na nasz sprzęt w czasie rozgrywki i generalnie koncertujemy się na wydarzeniach na ekranie.

Przełączniki

Dochodzimy w końcu do najbardziej intrygującego elementu, czyli przełączników Membranical. Te rzeczywiście pochwalić mogą się pewnymi wspólnymi elementami z mechanicznymi i np. tutaj również aktywacja następuje w połowie drogi, czyli po 2 mm. Dzięki temu udało się zredukować typowy czas reakcji klawiszy membranowych z 9 ms do 7,8 ms, choć do Cherry MX jeszcze nieco brakuje (5 ms), o przełącznikach optycznych nawet nie wspominając. Klawisze makr (M1-M5) są niższe od pozostałych i charakteryzują się czasem reakcji na poziomie 5 ms. Poza tym "membraniczne" switche niewiele mają wspólnego z "mechanikami", ponieważ nie zapewniają tak wyraźnego sygnału zwrotnego w momencie aktywacji i nie są też tak sprężyste. Miłośnicy typowego miękkiego feelingu "membranówek" będą zaś wniebowzięci, doceniając przy okazji błogą ciszę towarzyszącą nam w trakcie wciskania klawiszy (w porównaniu do mechanicznych odpowiedników). Tu mam jednak drobną uwagę, ponieważ na początku mojej przygody z Horce AIMO strasznie irytowała mnie spacja, piszcząca w czasie dociskania. Na szczęście po 2 dniach użytkowania przypadłość ta zanikła, ale i tak nie powinna mieć miejsca. Świetnie wypadają za to stabilizatory pod klawiszami, a generalnie, choć preferuję mechaniczne switche, zarówno granie, jak i pisanie na tej klawiaturze, sprawiało mi sporo frajdy. Trzeba jednak pamiętać, że membranowe przełączniki mają tendencję do wyrabiania się z czasem, przez co zmienia się charakterystyka poszczególnych przycisków i nie jestem w stanie określić, jak sytuacja będzie wyglądała tu po roku użytkowania.

Zobacz zdjęcie

Podsumowanie

Podsumowując, Horde AIMO to kawał dobrze zrealizowanego sprzętu, który skierowany jest do konkretnej grupy odbiorców. Mowa oczywiście o zwolennikach membranowych modeli, którzy poszukują zaawansowanego produktu, oferującego dużo możliwości i opcji, które kojarzone są przeważnie z wysokiej klasy mechanikami. Cena tego modelu jest naprawdę wysoka, dlatego tym bardziej bolą tu takie kwestie jak nie najlepsze podświetlenie, brak wodoodporności (czy choćby zabezpieczenia przed zachlapaniem) czy błędy w oprogramowaniu. Producent mógł też pokusić się o analogowe przyciski znane z modelu Isku+ Force FX i zastosować metalową obudowę, ale nie zmienia to faktu, że wykonanie i zastosowane przez niego materiały są wysokiej jakości i nie budzą zastrzeżeń. Przełączniki Membranical spisują się bardzo dobrze, wyspowy układ klawiatury jest niezwykle komfortowy w użytkowaniu (w czym pomaga też odczepiana podkładka pod nadgarstki), oprogramowanie daje sporo możliwości, a do tego dochodzą przyciski multimedialne czy pokrętło do regulacji wielu opcji. Dlatego też, pomimo wysokiej ceny (szczególnie jak na membranę), mogę polecić ten produkt, który w ostatecznym rozrachunku wypada po prostu satysfakcjonująco.   

orientacyjna cena: 339 PLN

Zobacz zdjęcieZobacz zdjęcie

+ zaawansowana membranowa klawiatura
+ przełączniki Membranical
+ jakość wykonania
+ dodatkowe klawisze + pokrętło
+ ergonomia (odczepiana podkładka pod nadgarstki)
+ jakość wykonania
+ funkcjonalne oprogramowanie...
 
- które posiada kilka irytujących błędów
- wysoka cenę jak na klawiaturę mebranową
- brak wodoodporności
- nienajlepsze podświetlenie
 
Sprzęt do testów dostarczyła firma:
 
Zobacz zdjęcie

Pozostałe strony artykułu

Copyright © 2012 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.